Pomysł na biznes z Żabką: Przemysław Różewicz z Gdańska o zarządzaniu zespołem i sezonowości.
Za każdym sklepem Żabka stoi franczyzobiorca i jego wyjątkowa historia. Prezentujemy przedsiębiorców, którzy z sukcesem rozwijają swoje biznesy pod zielonym szyldem, łącząc pasję do handlu z nowoczesnymi rozwiązaniami sieci. Przemysław Różewicz, franczyzobiorca z Gdańska, zarządza sklepem, w którym w okresach szczytu sezonowego zatrudnienie rośnie. W rozmowie opowiada o wyzwaniach związanych z rekrutacją i wdrażaniem nowych pracowników, wyjaśnia, dlaczego kluczem do sukcesu jest planowanie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Jak zmienia się struktura zatrudnienia w Twoich sklepach w ciągu roku szczególnie w okresach szczytu sezonowego? Co stanowi wtedy największe wyzwanie?
Przemysław Różewicz, Franczyzobiorca z Gdańska: Prowadzę trzy sklepy, które utrzymują wysokie obroty przez cały rok, jednak w wakacje oraz w grudniu ruch potrafi wzrosnąć nawet o 30-50%. To naturalnie przekłada się na potrzebę zwiększenia zatrudnienia. Poza sezonem zespół liczy około 20 osób, natomiast w okresach największego ruchu pracuje z nami ponad 30 osób w różnych wy miarach czasu pracy – od pełnego etatu przez jego część po prace dorywcze, wykonywane przez osoby wspierające nas tylko w konkretnych zadaniach, takich jak wykładanie towaru czy utrzymanie porządku. Największym wyzwaniem nie jest dziś samo znalezienie pracowników. Zdecydowanie ważniejsze jest ich odpowiednie wdrożenie i zaangażowanie w pracę. Nawet najlepsza rekrutacja nie zastąpi dobrze funkcjonującego zespołu i przemyślanego procesu wprowadzania nowych osób do pracy.
Jak planujesz zatrudnianie osób w takich momentach – co bierzesz pod uwagę,
żeby utrzymać balans między kosztami a dostępnością zespołu?
P.R.: U mnie sezon zaczyna się znacz nie wcześniej. Jeśli przygotowuję się do wakacji, zaczynam działać już w lutym lub w marcu. Dzięki temu nie podejmuję decyzji pod presją czasu. Od lat buduję bazę osób, które wcześniej pracowały w moich sklepach. Większość z nich wraca na kolejne sezony, co znacząco skraca proces rekrutacji i wdrażania. Równocześnie planuję budżet roboczogodzin na podstawie danych z poprzednich lat. To właśnie on wyznacza ramy zatrudnienia i pozwala zachować równowagę między dostępnością pracowników a kosztami prowadzenia biznesu. Dużym wsparciem jest również elastyczność zespołu. Pracownicy znają
specyfikę wszystkich sklepów, dlatego w razie potrzeby mogę przenieść ich do innej lokalizacji lub zwiększyć wymiar czasu pracy tam, gdzie chwilowo jest największe zapotrzebowanie.
W jaki sposób wspiera Cię w tym Kalkulator Wynagrodzeń dostępny w Pracosferze – kiedy najczęściej z niego korzystasz i co w nim sprawdzasz?
P.R.: To narzędzie pozwala mi podejmować świadome decyzje. Mam zaplanowany budżet roboczogodzin i wiem, w jakich ramach chcę się poruszać. Kalkulator Wynagrodzeń pozwala mi bardzo szybko sprawdzić rzeczywisty koszt zatrudnienia konkretnych osób i ich zadań, porównać różne warianty i od razu ocenić wpływ tej decyzji na cały budżet. Dlaczego? Bo forma współpracy powinna być dopasowana do zadań! Zamiast wykonywać kolejne obliczenia w arkuszach, w kilka chwil otrzymuję wszystkie najważniejsze informacje. To właśnie szybkość i wygoda są dla mnie największą wartością tego rozwiązania. Przy zarządzaniu kilkudziesięcioosobowym zespołem każda decyzja finansowa ma znaczenie, dlatego możliwość sprawdzenia różnych scenariuszy praktycznie od ręki daje dużą swobodę w planowaniu.
Z jakich rozwiązań korzystasz, szukając pracowników sezonowych?
P.R.: Najskuteczniejszym sposobem jest budowanie relacji z pracownikami na dłużej. Zdecydowana większość osób pracujących w sezonie wraca do mnie w kolejnych latach, dlatego pierwszym krokiem zawsze jest kontakt z ludźmi, których już znam i z którymi dobrze się współpracowało. Jeśli potrzebuję dodatkowych osób, korzystam z płatnych ogłoszeń na OLX – super, że teraz w ramach benefitów przysługuje nam zniżka na nie – oraz na lokalnych grupach w mediach społecznościowych. Bardzo dobrze sprawdza się również program poleceń pracowniczych. Osoby z zespołu otrzymują premię, jeśli polecony pracownik przepracuje pełny miesiąc.
W to rozwiązanie wpisana jest odpowiedzialność za rekomendację. Często pozwala też dotrzeć do wartościowych kandydatów.
Czy masz sprawdzone sposoby lub wskazówki dla innych franczyzobiorców, jak radzić sobie ze zmiennością zatrudnienia i sezonowością w sklepie?
P.R.: Najważniejsza rada jest prosta – zawsze trzeba świadomie planować z wyprzedzeniem. Im wcześniej zaczniemy przygotowania do sezonu, tym większy mamy wpływ na jakość rekrutacji i organizację pracy. Równie
istotne jest budowanie współodpowiedzialnego zespołu. Na co dzień zawsze pojawiają się nieprzewidziane sytuacje, dlatego warto stworzyć środowisko, w którym pracownicy wspierają się nawzajem i wiedzą, że wszyscy pracują na wspólny wynik. Podczas rekrutacji zwracam większą uwagę na postawę niż na doświadczenie. Kompetencji można nauczyć praktycznie każdego. Znacznie trudniej nauczyć otwartości, zaangażowania czy odpowiedzialności. Szukam osób, które chcą grać do jednej bramki, bo to właśnie one budują dobrą atmosferę, która przekłada się nie tylko na komfort pracy, ale również na wyniki sklepu i jakość obsługi klientów.