Z Ukrainy do Polski i do własnej firmy

Choć Artem przyjechał do Polski w 2017 roku, nie czuł się tutaj całkowicie obco. Jak sam mówi, ma polskie korzenie i od początku dobrze odnajdywał się w nowym otoczeniu.

Przed przeprowadzką, jeszcze mieszkając w Ukrainie, zdobywał doświadczenie w handlu, współpracował z przedsiębiorcami i prowadził własne biznesy. Sprzedaż detaliczna nie była dla niego nowością, podobnie jak odpowiedzialność za własne decyzje biznesowe.

Co ciekawe, już podczas pierwszych miesięcy pobytu w Polsce zwrócił uwagę na sklepy Żabka. Jak wspomina, był to koncept, który od dawna odpowiadał jego wyobrażeniu nowoczesnego handlu. Los chciał, że kilka lat później został franczyzobiorcą dokładnie tej samej Żabki, do której wszedł po raz pierwszy po przyjeździe do Polski. Niesamowite, prawda?

Dlaczego właśnie Żabka?

Przez pewien czas Artem w Polsce prowadził flotę taksówek. Jednak pandemia znacząco ograniczyła działalność tego biznesu, a wybuch wojny w Ukrainie dodatkowo skomplikował sytuację. Wielu kierowców pracujących u Artema wróciło do ojczyzny, a przyszłość jego firmy stawała się coraz bardziej niepewna. Wtedy zaczął zastanawiać się, jaki model biznesowy rzeczywiście sprawdził się w trudnych czasach.

Odpowiedź znalazł w codziennym życiu. Sklepy Żabka działały nieprzerwanie, a ich funkcjonowanie pokazało, że ten model biznesowy jest odporny nawet na takie sytuacje kryzysowe jak pandemia. Jak sam podkreśla, właśnie wtedy zrozumiał, że szuka nie kolejnego eksperymentu biznesowego, ale stabilności.

„Żabka udowodniła, że ten system działa. Jeśli te sklepy się nie pozamykały, to znaczy, że to jest sprawdzony model biznesowy.”

Wsparcie, które robi różnicę

Jednym z elementów, które najmocniej zaskoczyły Artema po wejściu do sieci, było wsparcie ze strony organizacji.

Wcześniej prowadził własne biznesy i był przyzwyczajony do samodzielnego rozwiązywania problemów. W Żabce po raz pierwszy spotkał się z sytuacją, w której wiele osób realnie interesowało się jego sukcesem i pomagało mu go osiągnąć.

Szczególne wrażenie zrobiła na nim transparentność całego procesu. Kandydaci mogą zobaczyć sklep od środka, porozmawiać z innymi franczyzobiorcami i dokładnie poznać model współpracy jeszcze przed podjęciem decyzji o dołączeniu do sieci. Jak podkreśla, w Żabce zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże rozwiązać problem lub podpowie, jak postępować w konkretnej sytuacji. To właśnie poczucie wsparcia stało się dla niego jednym z najważniejszych filarów stabilności.

Sam przeszedł tę drogę. Dziś pomaga innym odnaleźć się w Polsce

Dziś Artem angażuje się nie tylko w prowadzenie własnego sklepu. Jest również konsultantem ds. wsparcia obcokrajowców.

Ta rola nie pojawiła się przypadkiem. Sam przeszedł drogę adaptacji w nowym kraju i wie, z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby, które chcą rozpocząć działalność gospodarczą w Polsce. Najczęściej dotyczą one formalności, podatków, zakładania działalności gospodarczej oraz zrozumienia polskich przepisów. Dla wielu osób to właśnie ten etap okazuje się najtrudniejszy.

Dlatego Artem współpracuje z fundacjami, organizacjami wspierającymi migrantów i pomaga kandydatom na franczyzobiorców odnaleźć się w nowym środowisku biznesowym. Nie traktuje tego jako obowiązku. To raczej naturalna konsekwencja własnych doświadczeń.

Ambasador Franczyzy z misją

Kolejnym etapem jego rozwoju była rola Ambasadora Franczyzy. Dla Artema nie oznacza ona wyłącznie promowania modelu franczyzowego. To przede wszystkim odpowiedzialność za osoby, które rozważają wejście do sieci i szukają rzetelnych informacji.

Podkreśla, że kandydaci powinni dokładnie wiedzieć, na czym polega prowadzenie sklepu i jakie wyzwania wiążą się z przedsiębiorczością. Jego zadaniem jest pokazać obraz biznesu takim, jaki jest naprawdę.

Jednocześnie udział w programie Ambasador Franczyzy daje mu możliwość rozwijania własnej pasji związanej z komunikacją. Artem aktywnie działa w mediach społecznościowych, pokazując codzienność franczyzobiorcy i dzieląc się swoim doświadczeniem.

Żabka oczami artystów – konkurs na plakat

W podcaście pojawia się również temat konkursu na plakat promujący franczyzę Żabki. Artem był gościem finałowej gali i zwraca uwagę na coś, co szczególnie go inspiruje.

Jego zdaniem takie inicjatywy pokazują, że marka nie zamyka się wyłącznie w komunikacji produktowej czy biznesowej, ale potrafi szukać inspiracji również w kulturze, sztuce i designie. Spotkanie z artystami i uczestnikami konkursu było dla niego okazją do poznania ludzi, którzy patrzą na świat z zupełnie innej perspektywy. Jak sam mówi, właśnie takie osoby często stają się źródłem najlepszych inspiracji.

Sukces, którego nie da się zmierzyć liczbami

Sklep Artema znajduje się w samym centrum Gdyni, na Skwerze Kościuszki. To lokalizacja z bardzo dużym ruchem klientów i dodatkowym wyzwaniem operacyjnym związanym z sezonowymi wydarzeniami oraz turystami.

Mimo to największą satysfakcję Artemowi daje nie tylko rozwój biznesu, ale także możliwość wspierania innych. W pewnym momencie swojej drogi zdał sobie sprawę, że znalazł się dokładnie tam, gdzie chciał być. Mówi o tym bardzo prosto: prowadzi biznes, który lubi, ma rodzinę i robi to, co daje mu poczucie sensu.

Podsumowanie

Historia Artema Pisarieva pokazuje, że przedsiębiorczość może być skuteczną drogą do budowania nowego życia w nowym kraju. To opowieść o człowieku, który przyjechał do Polski, zbudował stabilny biznes, a dziś pomaga innym zrobić dokładnie to samo.

Artem pokazuje również, że sukces nie zawsze polega wyłącznie na wynikach finansowych. Czasem jest nim możliwość wykorzystania własnych doświadczeń po to, by wspierać innych.

👉 Jeśli chcesz poznać historię Artema i jego spojrzenie na biznes, przedsiębiorczość i życie w Polsce, obejrzyj odcinek podcastu „Żabka Biznes na dzień dobry! | Nowe życie zaczyna się od decyzji”.

Poprzedni
Następny