🎙️ Żabka Biznes na dzień dobry | Nie chciał być tatą na telefon
Kilometry w trasie, nocna praca i ciągła nieobecność w domu - tak wyglądała codzienność Daniela. W pewnym momencie zrozumiał, że to nie jest droga, którą chce iść dalej. Dziś prowadzi własny biznes i buduje życie bliżej rodziny. Jego historia pokazuje, że zmiana zawodowa może być początkiem czegoś więcej niż tylko nowej pracy - może przywrócić to, co naprawdę ważne.
Odcinek 13 | #Żabka Biznes na dzień dobry!
🎙️ Żabka Biznes na dzień dobry | Nie chciał być tatą na telefon. | Jak franczyza pomogła Danielowi odzyskać czas dla rodziny
Są momenty, w których trzeba się zatrzymać i zadać sobie pytanie, co jest naprawdę ważne. #ŻabkaBiznesNaDzieńDobry to rozmowy o decyzjach, które zmieniają nie tylko życie zawodowe, ale też codzienność poza pracą.
W tym odcinku Paulina Sykut‑Jeżyna i Krzysztof Ibisz spotykają się z Danielem Kwiatkowskim, który przez lata pracował w wymagającym trybie – w trasie i nocami. Po narodzinach dzieci podjął decyzję, by to zmienić i znaleźć sposób na życie bliżej rodziny.
To rozmowa o zmianie kierunku zawodowego, o wyjściu z intensywnego trybu pracy i o budowaniu nowej codzienności. Pojawia się tu także temat relacji – zarówno tych rodzinnych, jak i z klientami oraz zespołem, które z czasem stały się fundamentem jego biznesu.
Usiądź wygodnie z filiżanką kawy ☕ i posłuchaj rozmowy 🎧
👉 Jak wygląda praca w ciągłej trasie i jej wpływ na życie rodzinne?
👉 Co sprawia, że przychodzi moment decyzji o zmianie?
👉 Jak przejść z życia „w biegu” do własnego biznesu?
👉 Co pomaga odbudować relacje z bliskimi?
👉 Jak budować zespół i dobre relacje z klientami?
👉 Dlaczego równowaga między pracą a życiem prywatnym ma znaczenie?
To odcinek dla osób, które chcą znaleźć balans między pracą a życiem osobistym i szukają inspiracji do wprowadzenia realnej zmiany.
🎧 🔔 Zasubskrybuj podcast i bądź na bieżąco z kolejnymi historiami franczyzobiorców
📅 Nowe odcinki w każdą środę na YouTube Żabka Biznes
Transkrypcja
01:07 Krzysztof Ibisz:
Przez lata żył w trasie jako pilot transportów ponadgabarytowych. Pokonywał nawet jedenaście tysięcy kilometrów miesięcznie.
01:14 Paulina Sykut-Jeżyna:
Pracował jako barman, wygrywał konkursy i był w czołówce najlepszych w Polsce. Tempo, adrenalina i ciągła gotowość.
01:21 Krzysztof:
Kiedy został ojcem, ten styl życia przestał mu wystarczać. Otworzył sklep pod szyldem Żabka, żeby mieć również czas dla rodziny.
01:28 Paulina:
Dziś ma osiemdziesiąt procent stałych klientów. Wygrał ogólnopolską Olimpiadę Gastro. Współtworzy rozwiązania w ramach programu Stacja Innowacja. Daniel Kwiatkowski. Cześć.
01:39 Daniel Kwiatkowski:
Witam serdecznie.
01:40 Paulina:
Na początek szybka rozgrzewka.
01:42 Krzysztof:
Pizza czy kawa?
01:43 Daniel:
Pizza.
01:44 Paulina:
Rywalizacja czy współpraca?
01:45 Daniel:
Współpraca.
01:46 Krzysztof:
Samochód czy rower?
01:47 Daniel:
Samochód.
01:48 Paulina:
Zanim przejdziemy do decyzji o biznesie, opowiedz o swoim życiu w trasie i za barem, bo to dla nas dwa różne światy.
01:57 Daniel:
Tak. Przede wszystkim to jest wymagająca praca, bardzo odpowiedzialna, bo jedna i druga praca łączyła się głównie z nockami, ale przez to, że chciałem w jednej i w drugiej zaimponować rodzinie.
02:11 Krzysztof:
To ty tym jedziesz tym pilotem?
02:13 Daniel:
Tak, tutaj jest akurat wiatrak, skrzydło od wiatraka i ja takim pilocikiem właśnie z tyłu jadę, zabezpieczam drogę i mam pilot, który steruje tylnymi osiami i ja steruję, bo kierowca nie widzi co tam z tyłu się dzieje.
02:27 Krzysztof:
Naprawdę to ty sterujesz tym od tego-
02:29 Daniel:
Tak, mam pilot. Tak, tak odpalam pilot. Ale jeśli jedziemy autostradą, wyłączam pilot, żeby zablokować osie, żeby w trakcie jazdy nie wypadł z drogi, żeby nic się nie stało.
02:37 Paulina:
Coś mi się wydaje, że mijałam cię kilka razy w trasie.
02:41 Daniel:
No także i szerokie zbiorniki i wysokie i wiatraki i rury. No wszystko. Najdroższy zestaw, jaki pilotowałem to helikopter Black Hawka dla księcia Tanzanii za dwadzieścia jeden milionów dolarów.
02:54 Paulina:
Z uśmiechem takim i trochę nostalgią mam wrażenie wspominasz ten czas w twoim życiu.
02:59 Daniel:
Tak, tak, jestem sam dumny z siebie, że byłem w stanie podołać w takiej pracy.
03:04 Paulina:
Dzisiaj twoje życie wygląda zupełnie inaczej. Ale wróćmy do tego czasu. Jeszcze przed tym, jak założyłeś rodzinę. Praca za barem. Co ci dawała?
03:12 Daniel:
Szukałem pracy i dostałem w mini browarze w Toruniu możliwość rozpoczęcia w ogóle przygody z gastronomią, z pracą za barem. I tak szybko się zaangażowałem. Tak zaczęło mi się pracować, doceniać to, że nie pracuję gdzieś na drogach, że jest naprawdę ciepło. Pozwoliła mi pójść w rozwój. Trafiłem też na dobrych ludzi, którzy mnie zaczęli szybko szkolić. Chcieli mnie wyszkolić na barmana i do Poznania pojechałem do jednej z najlepszych szkół barmańskich w Polsce. No i po tym wystartowałem w konkursie w Toruniu gastronomicznym, też barmańskim. No i wygrałem go. Także w ogóle nie wierzyłem, że co się w ogóle zaczęło dziać.
03:50 Daniel:
Na scenie się popłakałem. No i kolega mi zaproponował, że słuchaj, otwiera się nowa fajna kawiarnia w Toruniu. Chcę, żebyś uczestniczył w otwarciu. Będziemy robić kartę drinków i tak dalej. Kawę będziemy parzyć specjalną z palarni spod Warszawy. Będzie przyjeżdżała do nas mieszanka. Zdecydowałem się, że to będzie kolejny krok w moim rozwoju i pójdę dalej. No i tak poszło.
04:10 Paulina:
Mam wrażenie, że mogłeś się rozwijać, robić tak zwaną karierę na każdym etapie swojego życia, czyli będąc pilotem czy stojąc za barem. No ale ta praca to adrenalina, to ciągła gotowość. Co było w tym modelu życia najtrudniejsze kiedy zostałeś ojcem?
04:29 Daniel:
Że mnie nie ma w domu. Pracuję nocami, głównie weekendy. Wracałem strasznie zmęczony. W poniedziałek odsypiałem i tak naprawdę za chwilę znowu wracałem do pracy i moja córka w ogóle mnie pierwsza nie widziała. Myślałem, że zmieniając pracę będzie lepiej, a było to samo. Ten czas już tak przeleciał, że moja córka szła do szkoły, także wiedziałem, że to się łączy z nowymi obowiązkami, jak zawożenie do szkoły, odrabianie lekcji.
04:55 Daniel:
No i chciałem być tatą nie na telefon, a być w domu.
04:58 Paulina:
Czułeś, że nadszedł czas, by podjąć pewne życiowe decyzje w tamtym momencie?
05:03 Daniel:
Strasznie ciężko mi było wyjeżdżać. Rozłąka.
05:06 Krzysztof:
To tryb życia taki no niszczący dla rodziny. Ja to absolutnie rozumiem, więc no cieszymy się bardzo z Pauliną jako ludzie rodzinni, że postawiłeś na rodzinę i postanowiłeś zmienić swoje życie zawodowe dla rodziny, żeby ona trwała dalej i była szczęśliwa. Musiał być trudny ten moment decyzji o zmianie. No bo lubiłeś te bycie pilotem, lubiłeś tą pracę z ludźmi za barem, ale ta zmiana to była bardziej kalkulacja, emocja? Jak do tego podszedłeś?
05:32 Daniel:
Kalkulacja. Trafiłem na kolegę w tym momencie, który zaproponował mi otwarcie Żabki i poczułem jako to taką biznesową ofertę, że to jest ten moment, że mam ruszyć i się nie zastanawiać. Wróciłem do domu i podjęliśmy wspólnie decyzję z żoną, że otwieramy, idziemy w to.
05:52 Paulina:
Rozumiem, że po takiej rodzinnej naradzie była to dosyć szybka decyzja po analizie. To właśnie dlaczego ostatecznie wybrałeś ten model franczyzowy?
06:00 Daniel:
Trafiłem na osoby, które się mną szybko zaopiekowały, także czułem to wsparcie. I ja kiedyś myślałem o tym, żeby otworzyć firmę barmańską, ale to się wiązało z dużą inwestycją, bo musiałbym kupić bary, szkło, pójść w marketing, żeby to dobrze rozpromować. A tutaj tak naprawdę miałem wszystko od ręki. Tylko ta decyzja ze znalezieniem punktu, który będzie mi odpowiadał lokalizacją.
06:24 Paulina:
Czyli mniejsze ryzyko inwestycyjne.
06:26 Daniel:
Zgadza się. Mniejsze ryzyko i wsparcie od bliskich.
06:30 Krzysztof:
Otworzyłeś sklep, który wymagał odbudowania relacji z klientami, ale jak starałeś się przekonać ludzi do siebie jako Żabka w tym miejscu? Było to trudne dla ciebie?
06:40 Daniel:
Traktowałem to jako wyzwanie, ale musiałem się trochę przebranżowić, wrócić do starych reguł, zasad takich wewnętrznych, które miałem podyktowane przez pracę w gastronomii. Musiałem się odbudować trochę psychicznie, wewnętrznie, ale to mi sprawiało taką fajną frajdę, że mogę rozmawiać z ludźmi, że mogę wyjść im naprzeciw, że mogę doradzić mogę i tak dalej. Byłem na to otwarty. Ja w ogóle zaskoczyłem pierwszych swoich klientów, bo ja wychodziłem zza kasy, proponowałem im, że mogę pomóc im zrobić zakupy. Brałem na przykład koszyk, starszym paniom pomagałem zrobić zakupy. Na przykład miałem też taką fajną historię, że pani zamówiła bardzo dużą paczkę do mnie do sklepu i była bardzo ciężka. Ja się zapytałem, czy ta– czy stoi tutaj gdzieś obok ten samochód. Ona mówi, że tak. To ja mówię ja zaniosę pani tą paczkę.
07:23 Paulina:
I serdeczne do tego wielkie.
07:25 Daniel:
Także była zaskoczona, że w ogóle ktoś jest w stanie nawet zanieść jej paczkę do samochodu. Się zaśmiałem, że to jest jedyna taka Żabka w Polsce i że zapraszam ponownie.
07:36 Krzysztof:
Jakie to były te, te reguły, te zasady, które miałeś jeszcze z poprzedniej pracy? Doświadczenie Twoje z niej.
07:41 Daniel:
No przede wszystkim dyscyplina, chęć zbudowania fajnego zespołu, dobra relacja z ludźmi, ale nie tylko z klientami, ale też z personelem. Jest dużo godzin do przepracowania i że ja tutaj z tą paczką, którą moich pracowników– zbudowałem fajny zespół.
07:58 Paulina:
Powiedz, jak wyglądało Twoje otwarcie? Pamiętasz ten moment?
08:01 Daniel:
Początek był dosyć ciężki, no bo wiadomo dużo produktów, usługi i tak dalej, ale gdzieś, założyłem sobie, że te dwa, trzy miesiące muszę dać sobie takiej jeszcze pełnej nauki. Ja dosyć tak bardzo konkretnie podszedłem do tego.
08:17 Daniel:
Gdy ja się szkoliłem, poprosiłem trenerkę o to, żeby dwie osoby, które ja chcę zatrudnić, też przeszkoliła, żebyśmy już zaczęli z otwartą głową i z pełnym wyszkoleniem. No i to mi się sprawdziło.
08:31 Krzysztof:
A jak rozwijałeś swój sklep?
08:33 Daniel:
Po pierwsze wpadłem na pomysł, że damy pierwszym moim klientom kawę za darmo.
08:39 Daniel:
Poprosiłem o pomoc, o wsparcie moją żonę. Fajnie zaimponowaliśmy ludziom. Przy każdej sprzedaży towaru ona stała przy ekspresie, robiła kawę i wręczała ją klientowi. Także odbiór był bardzo pozytywny.
08:52 Daniel:
No i zależało mi na tej relacji z klientem, bo wiedziałem, że to pozwoli mi przyciągnąć fajnych ludzi. Bardzo mocno pracowałem z pieczywem, z odpiekiem nad tym, żeby ekspres był czysty. No i to dało mi dobry rezultat.
09:09 Daniel:
I chyba właśnie od takich małych gestów zaczęło się dla mnie budowanie tego miejsca. Jesteśmy w Toruniu, stolicy pierników przy ulicy Antoniego Anczaka 37.
09:16 Daniel:
Mój sklep znajduje się na osiedlu, gdzie jest dużo bloków. Znajduje się też szkoła. Także jak widzę klienta, że wchodzi, no to lubię od razu podejść do niego, porozmawiać, pomóc mu, zapytać co tam słychać. To buduje relacje.
09:30 Daniel:
Mam klientów od najmłodszych po najstarszych. Przychodzą tutaj głównie nie tylko po zakupy, ale też i po na pogaduchy. To doświadczenie, które zdobyłem w gastronomii, przeniosłem na swój sklep. Lubię o sobie myśleć, że jestem w roli gospodarza, ponieważ to poczucie daje mi pewność siebie. Buduję fajną dzięki temu atmosferę i wiem, że osoby, które zrobią tu zakupy na pewno do mnie wrócą.
09:54 Daniel:
Dzisiaj widzę, że w tym wszystkim najważniejsze są relacje te z klientami, których chcę przyjąć z życzliwością. Te z zespołem, którym każdego dnia buduję to miejsce i te z rodziną, dla której chcę mieć czas, uważność i swoją obecność. Dzięki temu mogę więcej spędzać czasu z rodziną, z ziakami, iść z nimi na spacer, na plac zabaw, porozmawiać z żoną, spędzić fajnie czas.
10:17 Daniel:
Wcześniej moja praca wiązała się z ciągłym przemieszczaniem się z punktu do punktu i z dużą zmiennością. A dziś mam swój biznes w jednym konkretnym miejscu. To bardzo dla mnie ważna zmiana. Po czasie spędzonym w trasie mam poczucie, że mogę coś budować na miejscu i to bardzo doceniam.
10:34 Daniel:
Na początku najbardziej pomogło mi to, że miałem wsparcie, że mogłem liczyć na pomoc i jak miałem jakąś wątpliwość, to wiedziałem, do kogo się zwrócić. Przyczyniło się to do tego, że szybko nabrałem wiatru w żagle i nauczyłem się, jak prowadzić swój sklep. Nadal jest odpowiedzialność, nadal jest dużo pracy, ale codzienność stała się bardziej poukładana.
10:56 Daniel:
Kiedy sklep działa, klienci do nas wracają. Zespół wie, co robić. Jest miejsce na nowe możliwości, na rozwój, na szukanie nowych rozwiązań i sposobu na to, żeby wiedzieć, jak sklep może działać lepiej.
11:09 Daniel:
Postawiłem sobie teraz za cel, że będę najlepszą Żabką w Toruniu. Także moi ludzie, jak i ja musimy trzymać poziom. A wiem, że partner i menadżer, i dyrektor pomoże mi w tym, żeby mój cel osiągnąć w jak najszybszym czasie.
11:23 Daniel:
W Żabce jest bardzo dużo wariantów, także jeśli jest ktoś zaangażowany i chce, to może znaleźć w każdej dziedzinie coś dla siebie. Ja nie tylko się rozwijam pod względem innowacji, ale też zostaję ambasadorem. W sieci zawsze jest przestrzeń na rozwój i na to, żeby piąć się w górę.
11:40 Krzysztof:
Dziś jesteś częścią Stacji Innowacji, czyli nie tylko prowadzisz sklep, ale także testujesz nowe rozwiązania. Uporządkujmy to.
11:49 Paulina:
Stacja Innowacja to inicjatywa sieci Żabka, w ramach której franczyzobiorcy i ich zespoły mogą aktywnie współtworzyć i testować nowe rozwiązania technologiczne oraz narzędzia, zanim trafią one na szeroką skalę do całej sieci, mając realny wpływ na kierunek rozwoju narzędzi sieci.
12:07 Krzysztof:
A jak wygląda taki test w praktyce?
12:09 Daniel:
Żabka wychodzi z takim zapytaniem, czy byśmy mogli to sprawdzić. Pomysł, który został zlecony odgórnie przez Żabkę. My to przez dany okres testujemy, sprawdzamy, wydajemy opinię i to jest fajne, że mamy realny wpływ na nowe rzeczy, które mogą pojawić się w Żabce. Ostatnio miałem możliwość zaprojektować swoje kafelki w skróty na systemie i mogłem wydać opinię.
12:35 Paulina:
Czy czujesz właściwie, że masz ten wpływ na rozwój systemu?
12:39 Daniel:
Tak.
12:40 Krzysztof:
Współautorem nawet jesteś, prawda?
12:41 Daniel:
Współautorem. Czuję się wyróżniony.
12:43 Krzysztof:
To musi być bardzo fajne uczucie. Słuchaj, twój sklep, uwaga sprzedał jednego dnia sześćdziesiąt pięć pizz. Jak to zrobiłeś?
12:52 Daniel:
No sam byłem w szoku.
12:55 Daniel:
My zaczynaliśmy promocję, że bierzemy udział w konkursie już od poniedziałku. Także codziennie każdemu klientowi mówiliśmy, że słuchajcie, w niedzielę nic nie gotujcie. No i musieliśmy się zatowarować na początku. Także zamówiłem dosyć dużo pizz. Najpierw miałem obawy, gdzie ja to w ogóle pomieszczę, gdzie to schowam.
13:10 Krzysztof:
To ty z medalem tak?
13:11 Daniel:
Tak. Tutaj od partnerki do spraw sprzedaży od Agnieszki dostałem nagrodę.
13:17 Paulina:
I widzę fartuszek z pizzą.
13:18 Daniel:
Fartuszek z pizzą, medal. I w ciągu jednego dnia w niedzielę sprzedaliśmy sześćdziesiąt pięć pizz. Zrobiłem fajną zabawę, bo przy zakupie pizzy można było wygrać właśnie drugą pizzę czy właśnie kawę. I to też myślę, że też miało taki fajny wydźwięk, że każdy mógł wziąć w tym udział w tej zabawie. No i po tym konkursie, gdzie naprawdę no imponujący wynik zrobiłem sześćdziesiąt pięć pizz. Przez dwa dni dziękowałem swoim klientom, że tak się zaangażowali i no, i że było o nas głośno.
13:48 Krzysztof:
Czy to był bardziej konkurs sprzedażowy, czy bardziej traktowałeś to jako test zespołu ten konkurs pizzy?
13:55 Daniel:
Test zespołu, ale ja widziałem w tym jeszcze drugie dno, że jeśli ja teraz dużo sprzedam, to ten wynik będę mógł poprawić albo zbliżyć w kolejnych tygodniach, albo nawet w tygodniu zwiększę sprzedaż i to fajnie mi się sprawdza.
14:15 Paulina:
Skoro mówimy o pizzy, sprawdźmy jak to wygląda w praktyce. Łączymy się teraz ze strefą Żabka Cafe, gdzie pokażemy jak przygotowuje się jeden z najpopularniejszych produktów gastronomicznych.
14:26 Krzysztof:
Cześć Marta, co dziś przygotowujesz?
14:28 Marta:
Dzień dobry. Dzisiaj pokażę Wam pizzę z oferty Żabki. Pizza inspirowana jest smakiem neapolitańskim z chrupiącymi brzegami. Cały proces przygotowania pizzy jest naprawdę bardzo prosty, ponieważ zajmuje niespełna trzy minuty. Pozwoliłam już sobie tą pizzę wstawić, abyśmy na nią nie musieli czekać. Słyszycie ten dźwięk? To znaczy, że nasza pizza jest gotowa. Za pomocą naszej magicznej łopaty wyciągnę naszą pizzę. Już słyszę jak ten ser skwierczy słuchajcie i ten zapach. Niespełna trzy minuty mamy gotowy produkt.
14:57 Paulina:
Wow. Bardzo szybko, szybciej niż w domowym piekarniku.
15:00 Marta:
Dokładnie. I pizza jest hitem sprzedaży w naszych sklepach. Jej przygotowanie jest proste. Proste wydanie dla klienta nawet podczas dużego natężenia ruchu w sklepie. Teraz pokażę, jak możemy ją zabrać na wynos. Przełożę ją do naszego opakowania. Pomoże mi w tym pergamin, bo musicie uwierzyć na słowo pizza jest bardzo gorąca. Pokroimy ją na cztery części, abyśmy łatwo mogli ją zjeść. Już słyszę, jak to ciasto nam chrupie, jak ser nam się zaczyna ciągnąć pod nożem. I tak pokrojoną pizzę zapakowaną w nasze opakowanie wydajemy klientowi.
15:35 Marta:
Opakowanie mamy dedykowane w zależności od okazji. Pizzogranie z naszymi quizami, Halloween, każda oferta jesteśmy na nią przygotowani. A teraz tylko spójrzcie jak ona pięknie wygląda.
15:46 Krzysztof:
Wygląda błędnie. Zostaw kawałek dla nas.
15:48 Paulina:
Dziękujemy.
15:49 Krzysztof:
Dzięki. Daniel u Ciebie pizza stała się jednym z najmocniejszych produktów w sklepie. Kiedy klienci najchętniej po nią sięgają?
15:58 Daniel:
W niedzielę.
15:58 Krzysztof:
Z dziećmi spacer, pizza.
16:01 Paulina:
Czy sukces sprzedaży wynika bardziej z produktu, czy może z energii zespołu?
16:06 Daniel:
Z energii zespołu, ale i z jakości i dobrej ceny.
16:09 Krzysztof:
A jak oceniasz zespół? Stabilny?
16:11 Daniel:
Głównie stawiam na dobre relacje z zespołem, bo jeśli jest fajna drużyna, to gramy do jednej bramki, co przekłada się na fajną relację z klientem.
16:22 Daniel:
I to wszystko się zazębia.
16:23 Krzysztof:
Ale jakie ty masz sposoby na budowanie relacji ze swoimi ludźmi?
16:27 Daniel:
Przede wszystkim lubię rzucić fajnym żartem.
16:30 Daniel:
Jestem otwarty, komunikatywny i przez to, że dużo rozmawiamy, to wpływa na dobre nasze relacje. Z poprzednich doświadczeń wiem, że jak jest zdrowa, fajna relacja i czuję, że pracownicy mogą mi zaufać, to to działa w dwie strony.
16:45 Paulina:
Mówisz, że aż osiemdziesiąt procent klientów to stali klienci. Co jest ważniejsze w budowaniu takiej lojalności? Produkt czy może relacja?
16:56 Daniel:
Głównie relacja. Wiem po co przychodzą do mnie klienci, czego oczekują i ja staram się to im dać.
17:05 Krzysztof:
Dla kogo Twoim zdaniem jest franczyza Żabki?
17:07 Daniel:
Uważam, że dla każdego.
17:08 Krzysztof:
Jakie cechy powinien mieć dobry franczyzobiorca?
17:10 Daniel:
Być komunikatywny, otwarty, szczery i z uśmiechem przyjmować nowych klientów.
17:16 Paulina:
Dzisiaj możesz wyjechać na wakacje, a sklep działa. Czy to największa zmiana w Twoim życiu?
17:22 Daniel:
Tak, bardzo to doceniam. Udało mi się wyjechać na Sycylię na dziesięć dni. To był taki biznesowo rocznicowy wyjazd i naprawdę jestem bardzo wdzięczny, że nie tylko człowiek pracą żyje, ale też może odbudowywać relacje z rodziną i cieszyć się tym wolnym czasem. Sklep zostawiłem w dobrych rękach. Wiedziałem, że będzie dobrze, że wszystko uda się. Piękna pogoda, piękna Sycylia.
17:46 Paulina:
Widzimy korzystałeś z uroków Sycylii razem z żoną, z rodziną.
17:50 Daniel:
Tak. Bardzo dobra kawa była. Tak, tak.
17:53 Krzysztof:
A powiedz mi, co przedsiębiorczość dała ci, czego nie dały ci te kilometry w trasie?
17:59 Daniel:
Odbudowałem pewność siebie, że jestem w dobrym miejscu i przez to, że jestem w domu, to odbudowałem relacje z dziećmi. I nie tylko widzą mnie jako tatę, ale jako przedsiębiorcę, że prowadzę sklep.
18:13 Krzysztof:
Czyli powiedziałbyś, że obecność, stabilność dochodu, czas dla rodziny. Dobrze to odbieram co mówisz?
18:19 Daniel:
Dokładnie tak. To jest to, co tutaj daje mi siłę do działania.
18:24 Paulina:
A co daje ci radość, satysfakcję czy rekord sprzedaży? Czy może kolacja i czas spędzony z rodziną?
18:30 Daniel:
To i to.
18:31 Paulina:
Czułam.
18:33 Krzysztof:
Słuchaj, a gdybyś mógł jeszcze wrócić pamięcią do tego momentu, w którym ciągle byłeś w trasie, to co byś powiedział takiemu sobie, któremu go byś spotkał na takiej trasie tam S1?
18:44 Daniel:
Dlaczego tak długo zwlekałem?
18:47 Daniel:
Mogłem szybciej, ale może z tym swoim bagażem doświadczeń jestem lepszy, mocniejszy i wiem, co teraz chcę od życia, co chcę zbudować jako osoba w Żabce, gdzie dokąd chcę dojść.
19:06 Daniel:
No i jeszcze o mnie usłyszycie.
19:08 Krzysztof:
Na pewno tak. Zobaczcie, że czasem największa wygrana w biznesie nie polega na tym, że przyspieszasz, tylko że wreszcie masz czas, żeby być dokładnie tam, gdzie chcesz, prawda?
19:18 Daniel:
Zgadza się. Tym bardziej że ja Żabkę prowadzę od półtora roku. Ktoś powie, że krótko, ktoś powie, że już dosyć długo. Ale wszystko tak się napędza przez to, że menadżerowie, partnerzy widzą chyba we mnie potencjał. Ja się realizuję i szybko dążę do celu, gdzie nawet bym nie zakładał, że mam taki potencjał. Także czuję się doceniony, ale też sam nakładam sobie tą wyższą poprzeczkę co chcę osiągnąć teraz w życiu.
19:50 Paulina:
Wspaniale. Jesteś inspirującym człowiekiem, więc życzymy Ci czasu i na uważność na rodzinę i na ten rozwój zawodowy.
19:56 Krzysztof:
Tak.
19:57 Paulina:
Dziękujemy Ci bardzo.
19:57 Krzysztof:
I my też widzimy w Tobie ten potencjał z pełnią. Dlatego poprosiliśmy Cię o rozmowę.
20:02 Daniel:
Serdecznie dziękuję.
20:03 Paulina:
Dzięki.



Zostań franczyzobiorcą Żabki
Wypełnij formularz, a my wkrótce się z Tobą skontaktujemy
Masz dodatkowe pytania?
Potrzebujesz pomocy w utworzeniu zgłoszenia?
Zadzwoń do nas lub skorzystaj z czatu!
