🎙️ Żabka Biznes na dzień dobry | Marzenia są po to, żeby je spełniać

Własny biznes, zaufanie do zespołu i decyzje, które zmieniają sposób myślenia. Ta historia pokazuje, jak franczyza może stać się przestrzenią do rozwoju, realizowania pasji i budowania wpływu. Swoją drogą dzieli się Leszek Moczulski - franczyzobiorca Żabki, trener przyszłych franczyzobiorców i pasjonat amerykańskiej motoryzacji.

Odcinek 8 | #Żabka Biznes na dzień dobry!

Kolejny odcinek podcastu #ŻabkaBiznesNaDzieńDobry to rozmowa o prowadzeniu biznesu od środka – oparta na doświadczeniach, codziennych decyzjach i opiniach franczyzobiorców działających w sieci Żabka. To historia bez skrótów, pokazująca, jak wygląda przedsiębiorczość w praktyce.

Bohaterem odcinka jest Leszek Moczulski – franczyzobiorca Żabki z Wrocławia, trener kandydatów na franczyzobiorców oraz członek Forum Franczyzobiorców Trenerów. Wcześniej przez lata pracował w dużych organizacjach i zarządzał wieloosobowymi zespołami. Dziś łączy prowadzenie własnego sklepu z rozwojem innych przedsiębiorców, stawiając na zaufanie, relacje i odpowiedzialność.

Pandemia była momentem przełomowym – to wtedy zapadła decyzja o wejściu we franczyzę. Leszek opowiada, dlaczego gotowy model biznesowy i branża spożywcza okazały się racjonalnym wyborem w czasie niepewności oraz jak zmieniło się jego podejście do ryzyka, delegowania zadań i roli lidera.

Usiądź wygodnie z filiżanką kawy ☕ i posłuchaj rozmowy 🎧

👉 Jak wygląda przejście z korporacji do prowadzenia własnego sklepu?

👉 Dlaczego zaufanie do zespołu jest ważniejsze niż pełna kontrola?

👉 Czym różni się menedżer od prawdziwego lidera w handlu detalicznym?

👉 Jaką rolę pełni franczyzobiorca‑trener i Forum Franczyzobiorców Trenerów?

👉 Kiedy pojawia się moment, gdy pomyślisz „to jest mój biznes”?

👉 Jak własny biznes może stać się narzędziem do realizowania pasji?

To opowieść o determinacji, odpowiedzialnych decyzjach i zmianie sposobu myślenia. O wpływie, który wykracza poza wyniki sprzedażowe, i o wolności, jaką może dawać własny biznes prowadzony w ramach franczyzy. Jeśli interesują Cię prawdziwe opinie franczyzobiorców i chcesz zobaczyć, jak wygląda przedsiębiorczość od środka – ten odcinek jest dla Ciebie.

🎧 🔔 Zasubskrybuj podcast i bądź na bieżąco z kolejnymi historiami franczyzobiorców

📅 Nowe odcinki w każdą środę na YouTube Żabka Biznes

Transkrypcja

00:00:39,740 –> 00:00:52,060 [Krzysztof:] Kupił swoje pierwsze amerykańskie auto trzy miesiące po otwarciu Żabki. Mówi, że to nie był kaprys, tylko spełnienie wielkiego marzenia i symbol zmiany, którą przyniósł mu własny biznes.

00:00:52,060 –> 00:01:05,120 [Paulina:] Wcześniej zarządzał pięciusetosobowym zespołem. Pracował także w międzynarodowych korporacjach, a dziś jest franczyzobiorcą jednego ze sklepów Żabka we Wrocławiu oraz szkoli przyszłych franczyzobiorców.

00:01:05,120 –> 00:01:11,220 [K.I.:] Czy lider to ten, który kontroluje każdą złotówkę, czy ten, który potrafi zaufać ludziom?

00:01:11,220 –> 00:01:18,680 [P.S.J.:] Leszek Moczulski, franczyzobiorca, trener i człowiek, który buduje sklep jak zespół, a zespół jak rodzinę. Cześć Leszku.

00:01:18,680 –> 00:01:20,100 [Leszek Moczulski:] Cześć, cześć.

00:01:20,100 –> 00:01:23,440 [P.S.J.:] Zanim przejdziemy do biznesu, kilka szybkich pytań na rozgrzewkę.

00:01:23,440 –> 00:01:27,200 [K.I.:] Jeden amerykański klasyk. Który samochód wziąłbyś od razu?

00:01:27,200 –> 00:01:28,960 [L.M.: ] Mercury pięć jeden.

00:01:28,960 –> 00:01:30,340 [P.S.J.:] Kontrola czy zaufanie?

00:01:30,340 –> 00:01:30,800 [L.M.: ] Zaufanie.

00:01:32,040 –> 00:01:34,280 [K.I.:] NBA czy Eurobasket?

00:01:34,280 –> 00:01:37,000 [L.M.: ] NBA. Oczywiście.

00:01:37,000 –> 00:01:43,940 [K.I.:] Przed Żabką zarządzałeś nawet pięciusetosobowym zespołem. Co z tamtego doświadczenia teraz najbardziej ci się przydaje?

00:01:43,940 –> 00:01:54,180 [L.M.: ] A wiesz co? No jakby za-zarządzałem pośrednio, bo de facto zarządzałem jedenastoosobowym zespołem menadżerów. Natomiast, no przede wszystkim kontakt z ludźmi, bliskość, zaufanie.

00:01:55,400 –> 00:02:12,680 [L.M.: ] To, co dzisiaj wykorzystuję w pracy z dużo mniejszym zespołem. Natomiast jestem dzięki temu dużo bliżej nich. To jest takie mniej bezosobowe. Także znam swoich pracowników, ich problemy, ich jakby bolączki. I tak jak tutaj rozpoczęliście, jest to trochę jak rodzina.

00:02:12,680 –> 00:02:18,500 [P.S.J.:] Co w codziennym prowadzeniu Żabki okazało się kompletnie inne niż twoje doświadczenia w korporacji?

00:02:18,500 –> 00:03:06,380 [L.M.: ] Jestem trenerem też szkolę kandydatów na franczyzobiorców, a także trzeba na to tak spojrzeć w dwie strony. Jako franczyzobiorca, jako osoba, która zarządza tym zespołem sklepowym jest zupełnie inaczej. Jestem bliżej swojego zespołu, znam ich problemy, znam ich troski, znam ich rodziny często w sensie partnerów, dzieci, więc jestem zdecydowanie bliżej. Natomiast w tej pracy, która, która jest związana z procesami szkoleniowymi, to doświadczenie korporacyjne bardzo dużo mi pomogło, tak? Bo to jest podobny, podobny case. To jest bardzo dużo kwestii też związanych z biurokracją, tak? To jakby jest w tego typu korporacjach nieuniknione. Więc inne jest w dół, powiedzmy, a bardzo podobne do góry.

00:03:06,380 –> 00:03:12,960 [K.I.:] Leszku, pandemia była momentem przełomowym. Czy wejście we franczyzę było planem B, czy świadomym wyborem?

00:03:12,960 –> 00:03:26,320 [L.M.: ] Hmm. Było świadomym wyborem, ale było wyborem, który się nie odbył bez, bez wątpliwości. Myślę jak każdego franczyzobiorcę czy generalnie przedsiębiorcę, bo, bo koniec końców jesteśmy po prostu przedsiębiorcami też.

00:03:27,600 –> 00:04:16,519 [L.M.: ] Ja powiem ci tak, mam dosyć niewielką skłonność do podejmowania ryzyka. Uważam, że jest to moja wada najzwyczajniej w świecie. I faktycznie pandemia była takim, takim momentem zwrotnym, ponieważ pracowałem w tym czasie w jednej z wiodących marek samochodów premium. Eee i no i pandemia jakby doprowadziła do tego, że, że sprzedaż samochodów się całkowicie praktycznie zatrzymała na rynku, więc te, te ryzyka spowodowały, że po prostu nastąpiły grupowe zwolnienia. A że ten pomysł Żabki gdzieś mi tam w głowie się w sposób naturalny już od jakiegoś czasu po prostu kołatał, a było to pewnego rodzaju zwie-zwieńczenie mojej wcześniejszej pracy. Tak jak tutaj wspominaliśmy o tych dużych korporacjach. Jedną z nich po prostu był producent kawy duży.

00:04:18,060 –> 00:04:33,460 [L.M.: ] To, to był ten kopniak, który mnie, który mnie jakby ostatecznie zmotywował do tego, że idziemy w bezpieczną spożywkę. Pandemia to czas, w którym faktycznie nie można sobie pozwalać na ekscesy, ale bez przesady, ludzie nie przestaną jeść, pić, tak? Pić kawy.

00:04:34,540 –> 00:04:37,320 [L.M.: ] Więc ta Żabka po prostu tutaj była takim naturalnym wyborem.

00:04:38,340 –> 00:04:56,580 [L.M.: ] Także trochę motywacja pandemiczna i jakby wiecie, to bardzo generalnie trudny moment dla całego świata, myślę, ale gdzieś tam dla mnie bardzo duża zmiana w życiu i taka bardzo pozytywna. Więc ja nie wspominam aż tak bardzo źle pandemii, jakkolwiek źle to nie zabrzmi.

00:04:56,580 –> 00:05:04,760 [P.S.J.:] Zrekrutowałeś jedenaście osób jeszcze przed otwarciem sklepu. Co było dla ciebie ważniejsze — kompetencje czy nastawienie?

00:05:04,760 –> 00:05:06,940 [L.M.: ] Bez dwóch zdań postawa.

00:05:08,240 –> 00:05:35,300 [L.M.: ] Kompetencje to powiem tak: jest to bardzo duże ułatwienie, jeżeli wchodzimy w to środowisko Żabki i mamy— ja wchodziłem, słuchajcie, spoza sieci, także ja miałem doświadczenie w handlu szeroko pojętym, ale nigdy nie, nie pracowałem w Żabce czy też dla Żabki. Miałem dwóch chłopaków. Pozdrawiam chłopaków, jeżeli kiedyś to obejrzycie, którzy mieli całkiem spore doświadczenie, tam kilkuletnie

00:05:36,520 –> 00:05:55,100 [L.M.: ] i faktycznie byli no mega ostoją tego pierwszego zespołu. Wiele rzeczy mnie oni nauczyli. Natomiast generalnie nie wybrałem ich dlatego, że mieli kompetencje, tylko dlatego, że ich nastawienie było naprawdę spektakularne. Po prostu w takiej zwykłej, codziennej obsłudze, którą po prostu ja miałem okazję zobaczyć w sklepie.

00:05:56,600 –> 00:06:06,220 [L.M.: ] Także to, to bez dwóch zdań jest zawsze kwestia osobowości, nastawienia, motywacji tego pracownika. Te kompetencje są do wypracowania. No jestem działem szkoleń.

00:06:06,824 –> 00:06:11,944 [K.I.:] Dokładnie tak. A jestem ciekawy, jak wyglądał twój początek w twoim sklepie. Jak dużo czasu tam spędzałeś?

00:06:11,944 –> 00:06:31,484 [L.M.: ] O, to może zacznę w ten sposób, że podczas mojego procesu szkolenia, które odbywałem w maju dwudziestego roku, przekazano mi taką informację, że trzy miesiące ze sklepu nie wyjdziesz. Natomiast w drugi weekend po otwarciu sklepu byliśmy z dziećmi na Ślęży.

00:06:31,484 –> 00:06:32,784 [K.I.:] Ot pięknie.

00:06:32,784 –> 00:06:34,224 [L.M.: ] Także to jest kwestia-

00:06:34,224 –> 00:06:38,863 [K.I.:] Słuchaj, czyli co? Po dwóch tygodniach zdecydowałeś troszkę odpuścić, delegować zadania, jak to było?

00:06:38,863 –> 00:06:41,924 [L.M.: ] To nie jest kwestia odpuszczenia jakby, ale delegowania.

00:06:41,924 –> 00:06:42,724 [K.I.:] Delegować zadania.

00:06:42,724 –> 00:07:01,484 [L.M.: ] Zdecydowanie, bo odpuszczać nie odpuszczam i do dzisiaj. Natomiast ta zdolność delegowania zadań jest bardzo ważna. I to nie, mam wrażenie, że szkoląc dzisiaj kandydatów bardzo mocno na to stawiamy, na delegowanie zadań, bo faktycznie w sklepie zawsze jest coś do zrobienia. Ja mogę tam spędzić dwadzieścia cztery godziny.

00:07:01,484 –> 00:07:02,264 [K.I.:] Jak w domu.

00:07:02,264 –> 00:07:02,924 [P.S.J.:] Tak.

00:07:02,924 –> 00:07:43,704 [L.M.: ] Zgadza się. Czasem można uciec z domu do sklepu lub można tam spędzić dwadzieścia cztery godziny i zawsze się coś znajdzie. Następne zadanie. Więc jest to trochę też taka zdolność po prostu powiedzenia sobie spoko, to jest moja praca, ja ją wykonuję, ale mam też inne aspekty w swoim życiu, których nie chcę zaniedbać. Także ten początek jest na pewno trudny i na pewno wymagający i czasowo, i emocjonalnie. I generalnie trzeba mieć w sobie dużo zaparcia. Natomiast trzeba mieć z tyłu głowy, że nie mogę się temu jakby oddać tak wiesz, po prostu popłynąć w to tylko, tylko gdzieś pamiętać, że jest jeszcze rodzina, jest dom, są dzieci, są pasje, hobby, wszystko.

00:07:43,704 –> 00:07:52,384 [P.S.J.:] Dlatego też buduje się silny zespół. Właśnie. Jakie momenty pokazały Ci, że Twój zespół radzi sobie świetnie i że możesz mu zaufać?

00:07:52,384 –> 00:08:46,844 [L.M.: ] Jako członek Forum Franczyzobiorców Trenerów co miesiąc spotykamy się w różnych miejscach. Było to wcześniej tutaj w Poznaniu, teraz częściej w Warszawie. Natomiast znikamy ze swoich sklepów na dwa dni. I faktycznie był taki okres, że zawsze to w te dwa dni przychodził dział audytu, słynny na całą sieć myślę. I ten zespół jest silny wtedy, kiedy ja mogę nie być w sklepie, a ten audyt przebiega w sposób, no taki wyborny powiedziałbym. Dzięki zespół za to wszystkim wam. Także to są takie momenty, kiedy, kiedy to samo zaczyna działać. Jakby nie jesteś niezbędny do tego, żeby, żeby wykonywać tą najtrudniejszą część tej roboty, czyli utrzymanie najwyższej jakości prowadzenia tego sklepu. Jeżeli twój zespół zaczyna to robić autonomicznie, no to po pierwsze duma ze swojej pracy, z zespołu, a po drugie też więcej czasu, tak?

00:08:46,844 –> 00:08:51,414 [K.I.:] A powiedz mi, czy w Twoim sklepie wszystko musi być po Twojemu, czy wsłuchujesz się w głos swojego zespołu?

00:08:51,414 –> 00:09:24,744 [L.M.: ] Absolutnie. W moim sklepie wszystko jest tak jak moja kierowniczka, która jest świetną liderką i naprawdę rewelacyjnie się odnalazła w tej funkcji. Wiele rzeczy robimy tak, jak ona widzi. Ja oczywiście mam ostatni głos, tak? To na mnie spoczywa odpowiedzialność za ten biznes, ale bardzo często wsłuchuję się w zespół, w jego głosy, w jego propozycje. W takich choćby trywialnych sprawach, jak ułożenie kamer na sali sprzedaży, żeby one odpowiednio łapały miejsca. Także tak zespół. Ja nie jestem omnibusem.

00:09:24,804 –> 00:09:27,024 [K.I.:] Wsłuchujesz się w głos swoich pracowników, prawda?

00:09:28,104 –> 00:09:32,744 [L.M.: ] Tak, tak. To tutaj taką historię przytoczę à propos właśnie tego.

00:09:34,044 –> 00:10:13,264 [L.M.: ] Zresztą jest to historia też, którą przytaczam podczas każdego procesu szkoleniowego. Mianowicie kwestia zarządzania kategorią pieczywo i słodki wypiek. Znacie tą kategorię? Bywacie w Żabkach z całą pewnością. I tutaj w momencie, w którym zatrudniłem aktualną moją kierowniczkę, ona po prostu powiedziała słuchaj, daj mi pięćset złotych i pogódź się z tym, że ich nie ma. Ja mówię no dobra, okej, niech tak będzie. Po czym następnego dnia ta kategoria pieczywo była znacznie bardziej zatowarowana niż dotychczas.

00:10:14,564 –> 00:10:35,664 [L.M.: ] Po prostu wylewało się z tych półek bułkami, pączkami. No i faktycznie w pierwszym dniu nie wszystko udało się nam sprzedać, w drugim również. Natomiast już tam trzeciego, czwartego dnia nagle zaczynam dostrzegać, że ta kategoria po prostu znika, nie? Jakby na wieczornych godzinach.

00:10:36,984 –> 00:10:42,664 [L.M.: ] I faktycznie doprowadziło to do tego, że dzisiaj jesteśmy sklepem, który najwięcej pieczywa sprzedaje w całym regionie.

00:10:42,664 –> 00:10:47,244 [K.I.:] Tak, patrzę na ten napis Forum Franczyzobiorców Trenerów. Może uporządkujmy to pojęcie.

00:10:47,244 –> 00:11:03,044 [P.S.J.:] Forum Franczyzobiorców Trenerów to grupa ambitnych osób, której celem jest doskonalenie procesów szkoleniowych dla nowych franczyzobiorców oraz wspieranie franczyzobiorców trenerów w ich rozwoju. Weryfikują merytorycznie projekty i materiały szkoleniowe.

00:11:03,044 –> 00:11:07,324 [K.I.:] Na czym polega Wasz realny wpływ na tryb szkoleniowy kandydatów?

00:11:08,784 –> 00:11:37,784 [L.M.: ] Model szkolenia, którym dzisiaj firma się posługuje oczywiście nie był wypracowany tylko przez naszą grupę, ale byliśmy tą grupą najbliższą. My jesteśmy trenerami też, także po prostu najzwyczajniej w świecie reprezentujemy tą grupę trenerów w różnych aspektach prowadzenia tej działalności szkoleniowej. Współpracowaliśmy w tworzeniu całego procesu, którym dzisiaj Żabka wdraża nowego kandydata na franczyzobiorcę.

00:11:38,844 –> 00:12:08,104 [L.M.: ] To z takich kwestii, powiedzmy najważniejszych. Konsultujemy, doradzamy, tworzymy materiały szkoleniowe, tworzymy dni rozwojowe dla franczyzobiorców trenerów, czyli takie spotkanie comiesięczne, w którym przekazujemy nowości, newsy. Co się dzieje w firmie, co się zmieniło dla trenera. Więc jakby no jesteśmy grupą reprezentującą dział trenerski. To jest ponad dwustuosobowy dział. Także fajnie.

00:12:09,144 –> 00:12:20,084 [P.S.J.:] Po roku zostałeś trenerem. Rozdzielmy te dwie rzeczy franczyzobiorca a trener. Jakie cechy powinien mieć franczyzobiorca, a jakimi cechami charakteryzuje się dobry trener?

00:12:20,084 –> 00:13:07,084 [L.M.: ] Często te cechy po prostu idą w parze. Myślę, że, że jakby szukając takich wyróżników dla trenera, bo trener musi mieć wszystkie cechy franczyzobiorcy, to jakby nie podlega wątpliwości. Natomiast na pewno musi być empatyczny, musi być cierpliwy, musi mieć tę zdolność dydaktyczną, pasję do tego przekazywania wiedzy. To są takie, myślę, podstawowe elementy. My też akurat często trenerzy cechujemy się tym, że, że mamy ukończone kursy pedagogiczne, więc uczymy też osoby młode, takie tam piętnaście, osiemnaście lat. Trzeba mieć to podejście do młodych ludzi. To wymaga cierpliwości. To z całą pewnością wymaga bardzo dużo zaangażowania.

00:13:08,524 –> 00:13:45,744 [L.M.: ] Często też szkolimy franczyzobiorców młodych w rozumieniu takim dziewiętnaście, dwadzieścia lat. A z drugiej strony potrafimy szkolić osobę bardzo dojrzałą zawodowo. Ostatnio skończyłem proces dżentelmena, który był prawie rówieśnikiem mojej mamy. I też jakby trzeba umieć, czyli trzeba być bardzo elastycznym, trzeba umieć się, się dostosować do tego odbiorcy, dostosować język, dostosować tempo mówienia, dostosować tempo przekazywania informacji. Też te zadania, które praktycznie wykonuje często franczyzobiorca na sklepie, muszą być dostosowane po prostu do możliwości naszego kandydata. Często też fizycznych.

00:13:45,744 –> 00:14:01,264 [K.I.:] To bardzo ważne to, co mówisz. Tak wiele aspektów, które musi mieć trener w sobie, żeby móc zrozumieć kandydata i na franczyzobiorcę i go dobrze wyszkoli. To świetnie powiedziałeś. Czy szkolenie nowych kandydatów i ich doświadczenie zmieniają spojrzenie Twoje na Twój własny sklep?

00:14:01,264 –> 00:14:36,864 [L.M.: ] Każde spotkanie po prostu z drugą osobą, z którą jakby budujesz jakąś relację. Bo ucząc kogoś, wchodząc w rolę dydaktyka przez dziesięć, jedenaście, czasem więcej dni ta relacja się buduje. Myślę, że każdy proces w jakimś stopniu wpłynął na mnie, wpłynął na moje postrzeganie sklepu. Na pewno to, że ja muszę spojrzeć często na mój sklep okiem mojego kandydata trochę mnie cały czas wiecie, cofa do tego momentu, jak ja sam zaczynałem, tak? To jest bardzo ważny moment, bo to jest moment pełen motywacji, pełen-

00:14:36,864 –> 00:14:37,584 [K.I.:] Decyzji.

00:14:37,584 –> 00:15:22,584 [L.M.: ] Oczywiście. Poza tym jesteście, wszyscy myślę franczyzobiorcy są najbardziej tacy wiecie, nahajpowani na to, żeby to robić. Więc wracanie ciągłe do tego, do tego początku na pewno wpływa bardzo pozytywnie na to, na to takie powiedzmy, na taką rutynę, na takie przyzwyczajenie się do tego, że ten sklep jest, że on działa, że sobie funkcjonuje. A tutaj co chwilę musisz spojrzeć na sklep, na salę sprzedaży okiem kandydata, który za chwilę zrobi to po raz pierwszy. Tutaj znowu odniosę się do tej empatii. Ona jest niezbędna do tego, żeby, żeby móc trochę się wcielić w niego, zrozumieć jego jakby te rozterki, dylematy.

00:15:24,284 –> 00:15:27,644 [L.M.: ] No przypomnieć sobie, jak to było tam te sześć lat temu w moim przypadku, nie?

00:15:27,704 –> 00:15:33,944 [P.S.J.:] Czy bycie w forum trenerów franczyzobiorców to bardziej odpowiedzialność czy wyróżnienie dla Ciebie?

00:15:33,944 –> 00:16:25,684 [L.M.: ] Zdecydowanie wyróżnienie, ale też odpowiedzialność. No bo jakby reprezentuję grupę naprawdę ambitnych i myślę jednych albo najlepszych franczyzobiorców, bo jesteśmy trenerami, więc naturalnym jest to, że musimy być bardzo mocną grupą, a my ją jeszcze reprezentujemy, tak? Czyli jakby reprezentujemy w tym momencie w pięcioosobowym zespole dwustu trenerów w Polsce na dwanaście czy, czy dwanaście i pół tysiąca sklepów, tak? Także no jest to duża odpowiedzialność. Staram się o tym nie myśleć, żeby mi to gdzieś tam wiecie, nie siedziało z tyłu na barkach. Natomiast jest to bardzo duże wyróżnienie. Naprawdę z dumą noszę tą koszulę i jakby reprezentuję naprawdę ciekawych ludzi, którzy no na co dzień zmagają się z tymi, z tymi wszystkimi problemami, o których przed chwilą tutaj wspomniałem.

00:16:25,684 –> 00:16:28,703 [P.S.J.:] Jak zbudować dobrą relację ze swoim zespołem?

00:16:28,704 –> 00:17:04,463 [L.M.: ] Ja to robię w taki sposób, że nie skupiamy się tylko na pracy zawodowej. To znaczy organizujemy sobie spotkania wigilijne. Staram się, żebyśmy raz w roku pojechali po prostu całym zespołem w góry czy po prostu skupiali się nie tylko na, na tej codzienności, na sprzedaży, na obsłudze klienta, ale też mogli spotkać się w takim nietypowym środowisku, wymienić się w nietypowy sposób różnymi spostrzeżeniami. Po prostu zbudować taką emocję, która, która tą relację najwyżej na świecie zbuduje.

00:17:04,464 –> 00:17:09,824 [K.I.:] W Twoim biurze wisi ściana zdjęć ze wszystkich wyjazdów. Co Ci daje ten widok? Napełnia Cię szczęściem?

00:17:11,004 –> 00:17:27,084 [L.M.: ] Codziennie. Naprawdę codziennie zerkam na te, na te zdjęcia, na różne z nich. Czasami się w nie wręcz zapatruję. Uśmiecham się i czy wewnątrz, czy nawet na zewnątrz, bo przypominam sobie jedną czy drugą sytuację.

00:17:27,084 –> 00:17:35,924 [K.I.:] Wspaniale. A temat, który muszę koniecznie poruszyć, bo masz ogromną słabość do amerykańskich samochodów. Skąd u Ciebie wzięła się ta pasja?

00:17:35,924 –> 00:17:57,544 [L.M.: ] Z dzieciństwa wiesz. Po pierwsze oglądaliśmy całą masę amerykańskich filmów, tak? Jestem wychowywany w latach dziewięćdziesiątych, także to na pewno w dużym stopniu wpłynęło na, na jakby oglądanie tych filmów, opatrywanie się z tą motoryzacją w dużym stopniu wpłynęło na tą pasję. Ale nie tylko.

00:17:59,444 –> 00:18:35,848 [L.M.: ] Jeden z moich dobrych przyjaciół, jeden z najlepszych moich przyjaciół żyje amerykańską motoryzacją od w zasadzie od siedemnastego roku życia, może nawet wcześniej. Jak funkcjonujesz w tym środowisku, to nim trochę przesiąkasz i jak oglądasz naprawdę piękne maszynyAmerykańskie z lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych. No to jakby naturalnym jest, że chcesz w końcu coś takiego również mieć dla siebie. I dlatego też to, co teraz widzimy, bo, bo to wozi rodzinę. Także no po prostu, wiesz, westchnienie do lat młodości może trochę.

00:18:37,548 –> 00:18:48,688 [L.M.: ] Cały design, American Dream w latach dziewięćdziesiątych to było jedno z moich ulubionych zdjęć. To było po prostu, wiesz, jakby wpisane trochę w nasze-

00:18:49,708 –> 00:18:51,348 [K.I.:] Co się dzieje na tym zdjęciu?

00:18:51,348 –> 00:19:12,188 [L.M.: ] To tam stoi Lincoln Town Car. Stoi na trzech kołach albo na dwóch. I to jest jeden z niewielu w Polsce prawdziwych low riderów. Projekt ściągnięty z Ameryki, a obok stoi mój Ford, a z drugiej strony stoi kolegi Chevrolet także. A to jest wszystko pod Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu.

00:19:12,188 –> 00:19:16,568 [P.S.J.:] A ty masz w garażu trzy auta. Powiedz, które jest Twoim absolutnym faworytem?

00:19:16,568 –> 00:19:26,228 [L.M.: ] Jakby to jest tak, że jeżeli kupiłeś samochód, za którym się dwa razy nie obejrzysz wracając do domu, to znaczy, że źle go kupiłeś.

00:19:27,828 –> 00:19:29,008 [L.M.: ] Więc ja się oglądam sześć razy.

00:19:30,508 –> 00:19:50,588 [L.M.: ] Także to zależy do czego. Ja uwielbiam Chevroleta. To ta duża ciężarówka, która na zdjęciach się pojawiała, bo wozi moją rodzinę i mnie na różnego rodzaju eventy. Wiesz, możemy w nim spać. Tam wystarczy po prostu nadmuchać materac. Uwielbiam Forda zielonego za to, że jest po prostu za to, że jest.

00:19:52,608 –> 00:20:24,068 [L.M.: ] To jest najstarszy mój, mój samochód, a Lincoln jest moim pierwszym z kolei samochodem, więc też go uwielbiam, bo to było i tutaj, i tutaj jakby Żabka jest bardzo ważnym graczem w tej historii. Ponieważ to, co, od czego zacząłeś, ten nierozsądny zakup po trzech miesiącach to było spełnienie pierwszego marzenia motoryzacyjnego. Dlatego też mam do niego bardzo duży sentyment. Nie mogę go sprzedać. Słuchaj, jakby nawet jakbyś Krzychu chciał, to nie mogę go sprzedać.

00:20:24,068 –> 00:20:29,128 [K.I.:] Czy każdy z Twoich samochodów ma swoją historię? Czy masz z nim związane wspomnienia?

00:20:29,128 –> 00:20:31,928 [L.M.: ] Tak. Dwie na trzy to awantura z żoną.

00:20:33,208 –> 00:20:34,288 [K.I.:] O to, czy kupić tak?

00:20:34,288 –> 00:20:46,027 [L.M.: ] O to, że kupiłem. Jeden i to jest, o dziwo. Czyli znowu ta ciężarówka rodzinna. Moja żona jest nią zachwycona. W ogóle uważa, że to jest najlepszy mój zakup amerykańskiego auta.

00:20:46,028 –> 00:20:47,268 [P.S.J.:] Najbardziej praktyczny.

00:20:47,268 –> 00:21:02,488 [L.M.: ] No wiesz, wygodny, jakby wozi dzieci, rodzinę. Jeździmy na grzyby także to tak. A czy każdy ma? No każdy ma swoją historię. Wiesz, pamiętam każdy enter wciśnięty na klawiaturze kupujący. Akurat Forda kupowałem w Kanadzie.

00:21:03,848 –> 00:21:16,208 [L.M.: ] Czy każdą podróż związaną z tym, żeby się przejechać tym autem, sprawdzić, czy to jest na pewno to i ostatecznie wydać na nie parę złotówek, które mi Żabka zabezpiecza.

00:21:16,208 –> 00:21:19,908 [P.S.J.:] A jak wybierasz te auta? Czym się kierujesz? Co jest dla Ciebie ważne?

00:21:19,908 –> 00:21:21,247 [L.M.: ] Na szczęście rozsądkiem.

00:21:23,288 –> 00:21:27,788 [L.M.: ] Co jest dla mnie ważne? Wiek. Im bardziej zabytkowe, powiedzmy, tym lepsze.

00:21:29,288 –> 00:22:02,288 [L.M.: ] Natomiast co jeszcze? No w przypadku Chevroleta to był pragmatyzm też. Myślałem o samochodzie z pokroju van, vaningu, czyli jakiegoś takiego powiedzmy. U nas to się nazywa kamper, a w Stanach akurat te modele to są salonki. Natomiast tutaj znowu pragmatyzm wygrał, bo no bo ciężko się na co dzień jeździ wielkim vanem, który ma z tyłu telewizor i kanapę rozkładaną. Chevroletem Suburbanem robi się to po prostu wygodniej. W przypadku pozostałych dwóch to nie wiem, chyba jestem po prostu szalony.

00:22:02,288 –> 00:22:04,168 [K.I.:] A ile pali ten twój Chevrolet duży?

00:22:05,208 –> 00:22:06,088 [L.M.: ] Nie tak źle.

00:22:06,088 –> 00:22:06,668 [K.I.:] No ale ile?

00:22:06,668 –> 00:22:08,028 [L.M.: ] Dwadzieścia pięć.

00:22:08,028 –> 00:22:09,468 [K.I.:] Dwadzieścia pięć litrów na sto kilometrów.

00:22:09,468 –> 00:22:16,688 [L.M.: ] Ale za to Thunderbird tak po mieście to czterdzieści do czterdziestu pięć. Ale tam wiesz, siedem i pół litra. Tam trzeba wlewać wiadrami.

00:22:16,688 –> 00:22:18,888 [K.I.:] Czyli jednak to jest człowiek wielkiej pasji.

00:22:18,888 –> 00:22:24,848 [L.M.: ] Tak. Znaczy na pewno jest to hobby, tak? Pasja, hobby. No nie można powiedzieć, że to są zakupy z rozsądku, nie?

00:22:24,848 –> 00:22:29,228 [P.S.J.:] Mówisz, że tamta historia z pieczywem nauczyła cię szacunku do kosztu i decyzji.

00:22:29,228 –> 00:22:40,828 [L.M.: ] Tak. Przede wszystkim nauczyła mnie tego, że nie zawsze mam rację. Pracując też przez te lata w handlu, miałem świadomość tego, że każdy handel wiąże się z nieodsprzedaniem wszystkiego.

00:22:42,648 –> 00:23:20,588 [L.M.: ] Ale tutaj też studiując psychologię miałem też świadomość, że ludzie na przykład kupują oczami. Ale nawet mnie ta obawa przed generowaniem straty, pomimo tej świadomości, gdzieś tam myślę, sparaliżowała, tak? Także dopiero jak zobaczyłem i unaoczniła mi to Edyta, to no znowu jakby utwierdziłem w przekonaniu, że trzeba po prostu słuchać ludzi. Trzeba, trzeba z nimi rozmawiać, trzeba wspólnie podejmować decyzje, a czasami trzeba po prostu się wycofać, powiedzieć: „Słuchaj, rób jak uważasz”.

00:23:20,588 –> 00:23:26,228 [P.S.J.:] Jakim liderem chciałeś być w momencie, kiedy po raz pierwszy stanąłeś przed swoim zespołem?

00:23:26,228 –> 00:23:27,048 [L.M.: ] Demokratycznym.

00:23:28,248 –> 00:24:02,887 [L.M.: ] I generalnie staram się nim być dalej. Ale w biznesie czasem trzeba podejmować decyzje natychmiast. Także tam, gdzie mogę, zawsze staram się konsultować, rozmawiać z moim zespołem, pytać go o zdanie. A tam, gdzie nie mogę, po prostu podejmuję decyzje, tak? Ale dalej je konsultuję. Jakby nie jestem w stanie sobie w tym momencie przypomnieć jakiejś decyzji, którą podjąłem w taki bardzo autorytarny sposób, że tak ma być i koniec. Jest to zawsze wynikowa rozmowy. Może nie zawsze w całym, z całym zespołem, ale, ale ze ścisłym kierownictwem jak najbardziej.

00:24:02,888 –> 00:24:06,208 [P.S.J.:] Czyli dzisiaj jesteś takim, jakim chciałeś być, jak sobie wymarzyłeś?

00:24:06,208 –> 00:24:11,768 [L.M.: ] Chyba tak. Wiecie, no jakby nie czuję żadnego dyskomfortu z tego tytułu, jakim jestem szefem.

00:24:13,348 –> 00:24:15,088 [L.M.: ] Więc chyba tak jest okej.

00:24:15,088 –> 00:24:16,608 [P.S.J.:] Chyba bardzo okej.

00:24:16,608 –> 00:24:17,148 [L.M.: ] Tak.

00:24:17,148 –> 00:24:33,068 [K.I.:] Lider w handlu detalicznym zarządza nie tylko tabelą wyników, ale też codziennym tempem pracy, emocjami zespołu, jakością obsługi. Co według Ciebie odróżnia menadżera od prawdziwego lidera? Szczególnie w środowisku, gdzie każda zmiana, każdy błąd szybko widać w wynikach.

00:24:33,436 –> 00:24:48,935 [L.M.: ] Lider po prostu potrafi zakasać rękawy i ciągnąć wózek, a nie go pchać albo krzyczeć na zespół, że mają go pchać czy ciągnąć szybciej. Także to, to wyróżnia, odróżnia lidera od szefa.

00:24:48,936 –> 00:24:51,596 [K.I.:] Czyli kiedy poczułeś, że to jest twój sklep, twój biznes?

00:24:51,596 –> 00:25:26,176 [L.M.: ] Był taki moment. Był to tak myślę, drugi dzień prowadzenia Żabki przeze mnie, bo w pierwszym po prostu tak dużo się działo. Nie miałem chwili nawet się zastanowić nad tym. Natomiast stanąłem przed sklepem świeżo otwartym przeze mnie i no i najzwyczajniej w świecie zacząłem zapraszać ludzi do środka, którzy przechodzili po ulicy. I to był moment, w którym poczułem kurczę, to jest mój sklep, nie? To jest jakby moje miejsce. Także to był– bardzo szybko odpowiadając krótko na Twoje pytanie.

00:25:26,176 –> 00:25:28,616 [P.S.J.:] Biznes to dla ciebie bardziej wynik czy wpływ?

00:25:29,696 –> 00:26:11,396 [L.M.: ] Wpływ. Wyniki są, muszą być. Są oczywiście nieodzowną częścią prowadzenia każdego biznesu. Natomiast wpływ na to, że zapewniamy klientom, każdemu z osobna i wszystkim razem najwyższą jakość, czy to produktów gastronomicznych, czy obsługi klienta, czy najzwyczajniej w świecie ekspozycji w sklepie. Nie, nie budujemy mostów, co jest pewnie dużo bardziej odpowiedzialne, ale daje to dużo satysfakcji, że ktoś po prostu przychodzi, zostawia wam fajną ocenę na Google czy, czy, czy przez naszą ankietę i pisze kurczę, lubię ten sklep, lubię tu wracać, podoba mi się.

00:26:11,396 –> 00:26:30,596 [K.I.:] To jest taka satysfakcja z tego, że twój sklep i twoja działalność jest dobrze odbierana, ale także czasem ta satysfakcja jest bardzo wymierna, bo na przykład Żabka pozwoliła Ci zrealizować Twoje wielkie marzenie. Kupiłeś trzy samochody. Co ten sukces mówi Ci o sile własnego biznesu? O możliwościach, które własny biznes daje.

00:26:30,596 –> 00:27:00,116 [L.M.: ] Daje możliwości. Wiesz, jakby realizuje marzenia. Jest narzędziem do tego, żeby po prostu móc żyć w taki sposób, jak się chce. Bo ja przez lata chciałem jakby funkcjonować w środowisku posiadaczy amerykańskich samochodów, ale najzwyczajniej w świecie praca na etacie mi tej możliwości ekonomicznej nie dawała. Więc jest to pewnego rodzaju wolność. Ja wiem, że pieniądze nie dają szczęścia i okej, natomiast dają możliwości.

00:27:00,116 –> 00:27:06,356 [P.S.J.:] Bo czasem największą zmianą nie jest otwarcie sklepu, ale zmiana sposobu myślenia.

00:27:06,356 –> 00:27:16,496 [L.M.: ] Zdecydowanie tak. No jest. Wracając do tego, że ten niski mój próg podejmowania ryzyka no na pewno się przesunął dzięki Żabce.

00:27:16,496 –> 00:27:17,956 [K.I.:] Dziękujemy Ci bardzo za rozmowę.

00:27:17,956 –> 00:27:18,556 [P.S.J.:] Dzięki.

00:27:18,556 –> 00:27:19,216 [L.M.: ] Dzięki.


    Potrzebujesz pomocy w utworzeniu zgłoszenia?
    Zadzwoń do nas lub skorzystaj z czatu!