🎙️ Żabka Biznes na dzień dobry | Jak działa biznes nad morzem?
Sezonowość, duże tempo i odpowiedzialność za codzienne decyzje. Ta historia pokazuje, jak wygląda prowadzenie biznesu w nadmorskiej lokalizacji i dlaczego zaufanie oraz współpraca mają tam kluczowe znaczenie. Swoimi doświadczeniami dzielą się Mateusz Muraszko - franczyzobiorca z Międzyzdrojów - oraz Dominik Urbanowicz, Partner ds. Sprzedaży i były franczyzobiorca.
Odcinek 6 | #Żabka Biznes na dzień dobry!
Kolejny odcinek podcastu Żabka Biznes na dzień dobry to dalsza część rozmów o tym, jak wygląda prowadzenie biznesu we franczyzie w praktyce. To historie oparte na codziennej pracy, doświadczeniu i opiniach franczyzobiorców, którzy działają w dynamicznych i wymagających warunkach.
Tym razem Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz rozmawiają z Mateuszem Muraszko – franczyzobiorcą Żabki z Międzyzdrojów, prowadzącym sklep kilkanaście metrów od plaży – oraz Dominikiem Urbanowiczem, Partnerem ds. Sprzedaży w pasie nadmorskim i byłym franczyzobiorcą. To rozmowa dwóch perspektyw: osoby prowadzącej biznes w samym środku sezonowego ruchu oraz eksperta, który wspiera przedsiębiorców w codziennych decyzjach.
Usiądź wygodnie z filiżanką kawy ☕ i posłuchaj rozmowy 🎧
👉 Jak sezonowość wpływa na prowadzenie biznesu nad morzem?
👉 Jak podejmować szybkie decyzje przy ogromnym ruchu klientów?
👉 Na czym polega realne wsparcie Partnera ds. Sprzedaży?
👉 Dlaczego zaufanie i relacje są kluczowe we franczyzie?
👉 Jak budować zespół i utrzymywać standardy w najbardziej intensywnych momentach?
Historia Dominika i Mateusza pokazuje, że franczyza to nie tylko model biznesowy, ale przede wszystkim ludzie, współpraca i gotowy system, który pomaga działać skutecznie nawet wtedy, gdy tempo narzuca sezon. To rozmowa o odpowiedzialności, elastyczności i świadomym prowadzeniu własnego biznesu
🎧 🔔 Zasubskrybuj podcast i bądź na bieżąco z kolejnymi historiami franczyzobiorców
📅 Nowe odcinki w każdą środę na YouTube Żabka Biznes
Transkrypcja
00:00:40,900 –> 00:00:51,280 [Krzysztof:] Nad morzem biznes działa inaczej. Latem jest jak sprint dużo klientów, dużo się dzieje, dużo decyzji, a zimą trzeba przestawić się na tryb długodystansowy.
00:00:51,280 –> 00:01:00,200 [Paulina:] Dziś spotykamy duet, który dobrze zna oba te światy i pokazuje, że franczyza to nie tylko jednoosobowa działalność, ale też współpraca z ludźmi.
00:01:00,200 –> 00:01:08,340 [K.I:] Dominik Urbanowicz, partner do spraw sprzedaży w pasie nadmorskim. Były franczyzobiorca, więc zna ten biznes od podszewki.
00:01:08,340 –> 00:01:19,880 [P.S.J:] Mateusz Muraszko, franczyzobiorca z Międzyzdrojów, wrócił z emigracji, zaczął biznes od zera i dziś prowadzi sklep w jednym z najbardziej turystycznych miejsc w Polsce. Witajcie panowie.
00:01:19,880 –> 00:01:20,260 [Dominik Urbanowicz:] Cześć.
00:01:20,260 –> 00:01:20,580 [Mateusz Muraszko:] Cześć.
00:01:20,580 –> 00:01:21,400 [K.I:] Cześć.
00:01:21,400 –> 00:01:23,300 [P.S.J:] Na początek szybka rozgrzewka.
00:01:23,300 –> 00:01:24,740 [K.I:] Może o świcie czy w nocy?
00:01:25,960 –> 00:01:26,880 [M.M:] O świcie.
00:01:26,880 –> 00:01:26,920 [D.U:] Chyba w nocy.
00:01:26,920 –> 00:01:27,520 [M.M:] Ja o świcie.
00:01:29,800 –> 00:01:32,380 [P.S.J:] Trening na siłowni czy na świeżym powietrzu?
00:01:32,380 –> 00:01:32,800 [M.M:] Siłownia.
00:01:32,840 –> 00:01:33,860 [D.U:] Siłownia.
00:01:33,860 –> 00:01:37,120 [K.I:] W aucie po pracy głośna muzyka czy chwila ciszy?
00:01:37,120 –> 00:01:38,500 [D.U:] Głośna muzyka.
00:01:38,500 –> 00:01:41,860 [M.M:] Zależy od dnia. Czasem głośna muzyka, czasem wolę w ciszy.
00:01:41,860 –> 00:01:54,040 [P.S.J:] Mateuszu, wróciłeś do Polski ze Szwecji po kontuzji kolana. Wcześniej pracowałeś tam fizycznie na budowie. Co takiego wydarzyło się, że zacząłeś inaczej myśleć o swojej przyszłości?
00:01:54,040 –> 00:02:03,030 [M.M:] Podczas kiedy byłem na zwolnieniu lekarskim po wypadku miałem dużo czasu na refleksję i zobaczyłem, że to nie jest dla mnie i chcę otworzyć coś swojego i wrócić do Polski.
00:02:03,030 –> 00:02:17,140 [K.I:] Jeszcze będąc za granicą zacząłeś myśleć o franczyzie, prawda? Żabki. Przeszedłeś rekrutację. Co w tamtym momencie było dla Ciebie najważniejsze? Czy chęć niezależności, czy może po prostu tęsknota i chęć powrotu do Polski?
00:02:17,140 –> 00:02:26,180 [M.M:] W tamtym momencie najważniejsze było dla mnie to, że Żabka daje mi możliwość zajęcia się tym, co kocham. Osobiście kocham handel. Dlatego. Dlatego właśnie wybrałem Żabkę.
00:02:26,180 –> 00:02:41,900 [P.S.J:] Dominiku, zaczynałeś w sieci Żabka jako franczyzobiorca i prowadziłeś własny sklep. W pewnym momencie zmieniłeś jednak rolę i dziś wspierasz innych przedsiębiorców jako partner do spraw sprzedaży. Co sprawiło, że zdecydowałeś się na taką zmianę?
00:02:41,900 –> 00:02:56,500 [D.U:] Myślę, że największa taka decyzja to był ten kierunek rozwoju. Czyli firma dała mi możliwość rozwoju. Ja z tego rozwoju skorzystałem, ale też miałem możliwość przekazania swojego doświadczenia franczyzobiorcom, który we własnym imieniu prowadzi swój biznes.
00:02:56,500 –> 00:03:13,310 [K.I:] Może zatrzymajmy się w tym momencie i wyjaśnijmy Twoją rolę, czyli partner do spraw sprzedaży to opiekun biznesowy sklepu, który pomaga rozwijać sprzedaż i utrzymać wysokie standardy. Na czym polega praca w pasie nadmorskim? Czym się charakteryzuje?
00:03:13,310 –> 00:03:28,700 [D.U:] Charakteryzuje się wysoką dynamiką, codzienną jakby potrzebą odpowiadania na to, czego oczekują od nas klienci. I no, na pewno, jeżeli chodzi o moją rolę partnera do spraw sprzedaży, to to takie codzienne wsparcie dla franczyzobiorcy.
00:03:28,700 –> 00:03:34,109 [P.S.J:] No właśnie najważniejsze jak budujesz zaufanie, żeby franczyzobiorcy czuli to wsparcie.
00:03:34,109 –> 00:03:41,800 [D.U:] Wiesz co w tej pracy? Jeżeli jesteś szczerym od początku do końca, to chyba nie ma potrzeby budowania jakiegoś szczególnego zaufania. Ono buduje się samo.
00:03:41,800 –> 00:03:47,820 [K.I:] W sezonie nad morzem panuje bardzo duży ruch. Co jest wtedy największym wyzwaniem w codziennym prowadzeniu sklepu?
00:03:47,820 –> 00:03:55,640 [M.M:] Największym wyzwaniem wtedy myślę, że jest zaangażowanie. Musimy tak jakby pełne sto procent uwagi skupić się wtedy na swoich sklepach.
00:03:55,640 –> 00:03:56,700 [K.I:] Nawet przy samej plaży?
00:03:56,700 –> 00:04:05,520 [M.M:] Sprostać potrzebom klientom. Akurat moja Żabka jest dwadzieścia metrów od zejścia na plażę, więc klienci często przychodzą na boso w strojach kąpielowych.
00:04:05,520 –> 00:04:07,280 [P.S.J:] Czyli taki wakacyjny klimat.
00:04:07,280 –> 00:04:08,320 [M.M:] Tak, tak.
00:04:08,320 –> 00:04:11,000 [K.I:] O co pytają? Co jest bestsellerem w tym momencie?
00:04:11,000 –> 00:04:25,720 [M.M:] Między innymi też o atrakcje turystyczne. Gdzie się dostać też potrzebują zaczerpnąć jakichś informacji, wiedzy. Też zagadują jak nam się prowadzi ten biznes? Właśnie dlaczego akurat tutaj, a nie gdzieś indziej? Czy nam się podoba, czy nam się nie podoba?
00:04:25,720 –> 00:04:36,159 [K.I:] Jakie masz ułatwienie dla klientów, żeby odpowiedzieć na ich te plażowe potrzeby? Wypoczynek z całymi rodzinami. Nie wiem. Gdzieś ładują komórki, gdzieś muszą się napić kawy, zjeść. Jak ty odpowiadasz?
00:04:36,160 –> 00:04:54,180 [M.M:] Bardzo mi pomaga w tym bardzo rozwinięta gastronomia w Żabce, tak mamy na ten moment bardzo rozwiniętą gastronomię. Mamy produkty bardzo szybko przygotowane w piecu, dlatego klienci chętnie korzystają z zakupów biorąc hot doga, pizzę i idąc na plażę czy przychodzą sobie po kawę, herbatę czy coś zimnego.
00:04:54,180 –> 00:05:02,300 [K.I:] Ale ci klienci, wiesz, oni są z całej Polski, z zagranicy. Jak wyglądają te rozmowy? W jakich językach z nimi rozmawiasz? Jak to jest?
00:05:02,300 –> 00:05:10,300 [M.M:] No dużo jest Niemców, zwłaszcza że przy granicy jesteśmy, więc jest dużo Niemców. Tam po niemiecku jakieś tam podstawy, podstawy się dogadamy.
00:05:10,300 –> 00:05:17,240 [P.S.J:] A co najczęściej sprzedajesz? Co najbardziej lubią Twoi klienci? Właśnie ci, którzy schodzą być może z plaży albo są na spacerze.
00:05:17,240 –> 00:05:23,660 [M.M:] Najczęściej u mnie na sklepie schodzi pizza. To jest z tego względu, że ja wprowadziłem akcję, że jest szósta pizza gratis.
00:05:23,660 –> 00:05:32,920 [P.S.J:] Przy takim tempie pracy trzeba mieć dobrą organizację i sporo energii. Jak układacie sobie tą pracę w sezonie? Bo to pewnie wyzwanie.
00:05:32,920 –> 00:05:47,060 [D.U:] Zgadza się. Jest to potężne wyzwanie. Wiele rzeczy można zaplanować. Musimy być bardzo elastyczni, obserwować to, co się dzieje w sklepach, jakie są potrzeby klientów, na jakie potrzeby możemy odpowiedzieć tu i teraz, co musimy zaplanować na przykład na kolejny weekend.
00:05:47,060 –> 00:05:51,640 [P.S.J:] Intensywność ruchu pewnie trochę zależna jest od pogody.
00:05:51,700 –> 00:06:16,860 [D.U:] Zgadza się. Jest to pewien aspekt, który wpływa dość mocno na intensywność odwiedzania naszych sklepów przez klientów. Niemniej jednak też musimy próbować pisać taki scenariusz co się wydarzy, gdyby tej pogody nie było. Jak zareagować na ten brak pogody? Bo rzeczywiście zeszły rok był rokiemSłabej pogody. W tym roku liczymy na, ee, dużo cieplejsze dni.
00:06:16,860 –> 00:06:29,720 [K.I:] Co tam w Twoich Żabkach, którymi się opiekujesz, może wymagać pomocy? Jaki element? W czym jesteś gotowy pomóc? Bo to jest rzeczywiście bardzo specyficzna praca w tym pasie nadmorskim w czasie urlopów.
00:06:29,720 –> 00:06:37,300 [D.U:] Myślę, że łatwiej by mi było, gdybyś zadał pytanie, w czym nie mogę pomóc. Staram się pomagać we wszystkim, jeżeli trzeba. Nawet dla ciebie przygotuję hot doga.
00:06:37,300 –> 00:06:38,040 [K.I:] Tak? Potrafisz?
00:06:38,040 –> 00:06:38,520 [D.U:] Oczywiście.
00:06:38,520 –> 00:06:39,440 [K.I:] Za kasą staniesz?
00:06:39,440 –> 00:06:40,360 [D.U:] Oczywiście, że tak.
00:06:40,360 –> 00:06:41,880 [M.M:] Potwierdzam z takiej perspektywy.
00:06:41,880 –> 00:06:47,280 [K.I:] Jak to wygląda? Na przykład opowiedz takiej historii, że ktoś ja, tych klientów było za dużo. Czy pomogłeś wtedy?
00:06:47,280 –> 00:07:19,380 [D.U:] Wiesz co? To są szybkie decyzje, bardzo ad hocowe. Myślisz o tym, co myśli ten drugi człowiek, stojąc po drugiej stronie. To jest impuls dla mnie podciągnąć rękaw, wejść za kasę, uśmiechnąć się do klienta, porozmawiać, popytać przede wszystkim, bo dla mnie też to jest cenna informacja, skąd oni są, dlaczego oni są. Niejednokrotnie mierzyłem się z zadaniami, z którymi dzisiaj mierzą się moi franczyzobiorcy w moim zespole. Ee, i dzięki temu też chyba bardzo mocno się identyfikuję z ich tą codziennością, która jest ciężka, ale mega satysfakcjonująca.
00:07:19,380 –> 00:07:30,300 [P.S.J:] I widzę, że twoje doświadczenie wpływa na to, jak odbierasz, jak budujesz te relacje z franczyzobiorcami. Oni, myślę, czują, że mogą na tobie polegać.
00:07:30,300 –> 00:07:43,560 [D.U:] Tak, doświadczenie. Myślę, że to jest coś, co, co, co jest bardzo dużą przewagą. Ee, jak zapytałaś o zaufanie, to jest właśnie chyba ten moment, który buduje się samodzielnie, automatycznie, bo oni już wiedzą, że ja przez to przechodziłem.
00:07:43,560 –> 00:08:11,220 [M.M:] Znaczy dzięki temu też Dominik jakby rozumie naszą pracę jako franczyzobiorcy, więc inaczej podchodzi do tego. To jest taki główny plus tego, że dobrze nam się z Dominikiem współpracuje, że on właśnie rozumie też drugą stronę. Jeżeli wejdzie na sklep i zobaczy, że jest nagle duża kolejka, potrafimy w Międzyzdrojach obsługiwać dwieście klientów na godzinę, więc to są naprawdę potężne obroty i naprawdę jest dużo pracy. Więc Dominik potrafi wtedy wejść i pomóc, pomóc w czymś. I to jest też jakby element wsparcia i zaufania.
00:08:11,220 –> 00:08:15,150 [K.I:] Czyli wtedy to wsparcie się najbardziej przydaje, tak? Kiedy masz te dwieście osób na godzinę.
00:08:15,150 –> 00:08:19,800 [M.M:] W zimę, w zimę, tam Dominik mniej, mniej do niego dzwoni w zimę. Latem częściej.
00:08:19,800 –> 00:08:22,280 [P.S.J:] Taka relacja polegająca na ogromnym wsparciu.
00:08:22,280 –> 00:08:33,209 [M.M:] Mhm. Jak mamy tak więcej klientów, to też częściej i więcej występuje wyzwań na sklepie. Ale jak to Dominik mówi, to nie jest problem. Każdy problem to nowe zadanie do rozwiązania. [śmiech]
00:08:33,240 –> 00:08:59,220 [K.I:] Mateuszu, pełnisz rolę strażnika franczyzocentryczności. Uporządkujmy to pojęcie. Wyjątkowa grupa osób z różnych części organizacji. Tworzą ją franczyzobiorcy, kadra terenowa, pracownicy centrali oraz współpracownicy, którzy wspólnie konsultują inicjatywy i projekty, dbając o to, aby były realizowane z perspektywy przedsiębiorcy prowadzącego sklep.
00:08:59,220 –> 00:09:06,060 [P.S.J:] Czyli w skrócie można powiedzieć pilnujesz, żeby rozwiązania systemowe odpowiadały temu, co naprawdę dzieje się w sklepach.
00:09:06,060 –> 00:09:14,040 [M.M:] Jako strażnik franczyzocentryczności jestem pośrednikiem między franczyzobiorcami a centralą i staramy się odpowiadać na wyzwania franczyzobiorców.
00:09:14,040 –> 00:09:16,420 [K.I:] Jak to wygląda z Twojej szerszej perspektywy, Dominiku?
00:09:16,420 –> 00:09:47,100 [D.U:] Przede wszystkim franczyzę, czyli naszą organizację tworzą ludzie i tworzymy ją też dla ludzi. Żabka ma dwa serca jedno dla franczyzobiorcy, drugie dla klientów. I myślę, że to serce dla franczyzobiorcy ma tutaj możliwość też rozkwitu. Wielokrotnie franczyzobiorcy mają super pomysły, które za sprawą właśnie strażników wdrażamy, yy, na całą organizację. Czyli to są projekty, które są prosto z serducha dla serducha.
00:09:47,100 –> 00:09:49,299 [K.I:] Panowie, czy zawsze się zgadzacie?
00:09:49,300 –> 00:09:50,260 [D.U:] Oczywiście, że nie.
00:09:50,260 –> 00:09:50,720 [M.M:] Nie zawsze.
00:09:50,720 –> 00:09:51,520 [K.I:] Nie. Tak? [śmiech]
00:09:51,520 –> 00:09:53,450 [M.M:] Ale staramy się rozumieć zawsze drugą stronę.
00:09:53,450 –> 00:09:57,940 [K.I:] Dajcie jakiś przykład, kiedy mieliście różne zdania. Taki praktyczny, codzienny.
00:09:57,940 –> 00:10:15,660 [D.U:] Wiesz co, dochodzi do sezonu. Są momenty, w których mamy takie wrażenie, że pewne etapy przesypiamy jak te niedźwiedzie w zimę, bo wiadomo, my też mamy charakter zimowości, jeżeli chodzi o morze. I jest taki moment, w którym musimy się obudzić. To musi być taki dobry moment.
00:10:15,660 –> 00:10:16,620 [P.S.J:] Oby nie był za późno.
00:10:16,620 –> 00:10:18,380 [D.U:] Zgadza się.
00:10:19,460 –> 00:10:27,679 [D.U:] Czasami robię takie wrzutki franczyzobiorcom. Słuchajcie, oglądamy pogodę, patrzymy, co się dzieje na różnych portalach, które mówią o tym-
00:10:27,680 –> 00:10:27,810 [P.S.J:] Ja to szanuję.
00:10:27,810 –> 00:10:53,080 [D.U:] Jakie jest zakwaterowanie w hotelu. Mówimy o tym, jakie jest, jakie jest obłożenie pociągów, bo miejscowość Międzyzdroje właśnie połączona jest komunikacyjnie mocno z całym światem praktycznie. I dzwonię do Mateusza, mówię: „Mateusz, zamów tego tyle i tyle, bo to naprawdę tobie się przyda. Odpowiemy fajna promocja wchodzi po weekendzie”. Mateusz mówi: „Nie, Dominiku, ja tego nie zamówię”. Mówi: „Zamówię więcej”.
00:10:55,220 –> 00:11:06,120 [M.M:] Czasami tak, czasami właśnie aż Dominik nie dowierza w to, ile zamawiam, ale później się przekonuje, że jest to dobra odpowiedź i schodzi to po prostu. Odpowiadamy na potrzeby klientów.
00:11:06,120 –> 00:11:10,420 [D.U:] Mam takie momenty, że jego zamówienia mnie przerażają wprost. No ale to jest..
00:11:10,420 –> 00:11:17,580 [M.M:] Ja uwielbiam telefony z centrum logistycznych i typ: „Panie Mateuszu, czy pan się nie pomylił z zamówieniem?” Mówię: „Nie, proszę przysłać”.
00:11:17,580 –> 00:11:28,040 [P.S.J:] Mateuszu, a jak ty rozpoznajesz, że to jest po prostu dobra rada, że on chce dla ciebie dobrze, a nie taka automatyczna odpowiedź. A Dominik, czy ty przyznajesz Mateuszowi rację?
00:11:28,040 –> 00:11:52,220 [D.U:] Tak, bardzo często. Czasami mam wrażenie, że jest o krok przede mną, pomimo tego, że firma uzbraja mnie w wiele narzędzi do tego, żeby móc monitorować to, w jakim tempie idziemy, jaki zbudować zapas, jak odpowiedzieć na to, co może za chwilę się wydarzyć. Bardzo często jest krok przede mną. Dlaczego? Dlatego, że ja już z tej takiej rutyny pracy codziennej w sklepie wypadłem. On w tym cały czas jest.
00:11:52,220 –> 00:12:01,020 [K.I:] Mateuszu, czy mając obok siebie partnera, który sam prowadził ten biznes, więc zna go od podszewki, czy czujesz taki większy komfort w prowadzeniu swojego sklepu?
00:12:01,020 –> 00:12:13,200 [M.M:] Tak. Przede wszystkim mam dużo większe zaufanie do tego, co mówi, bo wiem, że on to też przekładał kiedyś u siebie na sklepach. Też staram się słuchać uważnie jego i nie ukrywam, że jego wiedza i doświadczenie z prowadzenia kiedyś sklepów dużo mi pomaga.
00:12:13,200 –> 00:12:27,732 [D.U:] Potrafimy wspólnie ramię w ramię zrobić rzeczy, które są nie do pomyślenia. Najczęściej jak pojawia się jakiś pomysł i ktoś by nam próbował zza ramienia powiedzieć to jest zły pomysł, my i tak udowodnimy, że to jest bardzo dobry pomysł. Ewentualnie zmienimy troszeczkę formułę.
00:12:27,732 –> 00:12:39,492 [K.I:] Wyobraź sobie Dominiku, że idziesz odwiedzić Mateusza w jego sklepie albo do innych franczyzobiorców. To na co zwracasz uwagę, bo na pewno uważnie obserwujesz otoczenie, sklep. Taki twój konik to jest co?
00:12:39,492 –> 00:12:51,172 [D.U:] Wiesz co? Najłatwiej by było odpowiedzieć na wszystko. Na nawet najdrobniejsze szczegóły, elementy, detale, czystość podłogi, czystość witryn. To jak jesteśmy zatowarowani. To, co stoi na półkach dla klienta.
00:12:52,952 –> 00:13:07,872 [D.U:] Czy mamy wdrożone promocje, bo przecież na promocjach również opieramy swój biznes. Klienci bardzo często do nas wracają albo zmierzają w kierunku Żabki dlatego, że wiedzą o tym, że tylko i wyłącznie w tym sklepie, pod tym szyldem znajdziemy dany, dany produkt.
00:13:08,892 –> 00:13:28,492 [D.U:] Ale, ale odpowiedź na wszystko można, można by było uznać taką najbardziej prawidłową odpowiedzią. Moment, kiedy pojawia się na niebie pierwsze słońce, czyli te takie wiosenne. Jest to moment, w którym serducho się raduje jak dochodzę do sklepu i widzę otwarte drzwi. To jest też taki sygnał, znak dla klienta przyjdź, my na ciebie czekamy.
00:13:28,492 –> 00:13:38,592 [K.I:] A jak patrzysz na osoby, które pracują w Żabce, to na co zwracasz uwagę? Jak te osoby powinny witać klienta? Jak się do niego zwracać?
00:13:38,592 –> 00:14:16,032 [D.U:] Przede wszystkim wydaje mi się, że powinniśmy być tacy, żeby ten klient czuł się jak w domu. Ja chciałbym i myślę, że rozmowy, które przeprowadzam też ze sprzedawcami, bo tak pracuję z franczyzobiorcą, ale tak w zespole franczyzobiorcy również jest sprzedawca. W sumie ten najważniejszy element w naszym biznesie, który powoduje, że jeżeli ten sprzedawca jest dobrze przygotowany, potrafi swobodnie, bez wyuczonej regułki porozmawiać z klientem nawet o pogodzie, to myślę, że to jest ten taki moment, w którym my bardzo się cieszymy z tego powodu, że on wita go się, wita klienta jak gościa w swoim domu.
00:14:16,032 –> 00:14:29,912 [K.I:] Twoją pasją i drugim zawodem jest bycie instruktorem prawa jazdy. Jestem ciekawy Dominiku, na ile ta umiejętność rozmawiania z różnymi ludźmi przekłada się na Twoją pracę kiedy opiekujesz się franczyzobiorcami.
00:14:29,912 –> 00:15:15,912 [D.U:] Można by było pomyśleć, że połączenie tych dwóch światów jest niemożliwe. Wręcz przeciwnie. Doświadczenie z nauki jazdy, z samochodu, z sal wykładowych, z potrzeby przemawiania do ludzi i mówienia im o tym, jak jest. Bo przecież prawo jazdy to też przepis. Praca w Żabce opiera się bardzo często na instrukcjach, a nawet praktycznie na instrukcjach. Przecież musimy odtworzyć standard w każdym jednym sklepie w całej Polsce. Jest to taki moment, w którym ta umiejętność i nabyte umiejętności też bycia instruktorem nauki jazdy pomagają mi w tym, żeby przekazać tę wiedzę, wyszkolić przyszłego franczyzobiorcę, poprawić, scouczować, ale przede wszystkim być z nim, czyli dać mu takie wsparcie, że stary ja wiem, nie, ja ci pomogę.
00:15:16,702 –> 00:15:21,612 [K.I:] Mateuszu, kto Twoim zdaniem może być dobrym franczyzobiorcą? Jaka to osoba?
00:15:21,612 –> 00:15:51,332 [M.M:] Myślę, że osoba, która od samego początku uwierzy, że to jest jej sklep, od samego początku będzie zaangażowana i będzie wkładała w to całe serce. Bo jeżeli ktoś nie uwierzy, że to jest jej sklep, że po prostu nie traktujmy Żabki jako Żabkę. Traktujmy każdy swój sklep jako swój sklep, po prostu działając pod szyldem Żabki. A jeżeli ktoś otworzy po prostu Żabkę i będzie myślał, że nie będzie się angażował, nie będzie wkładał w to całego serca, no to po prostu nie osiągnie sukcesu w tej branży.
00:15:51,332 –> 00:15:59,852 [K.I:] Dominiko, tutaj, tutaj Mateusz mówi, że osiągnie sukces ten, kto ten biznes traktuje bardzo osobiście. Co byś do tego jeszcze dodał?
00:15:59,852 –> 00:16:29,252 [D.U:] Myślę, że tak, że to jest bardzo trafne stwierdzenie. Ja muszę czuć to, że to jest mój biznes. Pomimo tego, że są instrukcje, są wytyczne, jest logo Żabka Polska to ja we własnym imieniu, swoją buzią, swoim nazwiskiem markuję ten swój sklep. To ja mam się wcalić, jakby skleić z tą lokalną społecznością. To ja mam spowodować, że ta lokalna społeczność chce mi zaufać, chce do mnie wrócić. No i ja oczywiście chcę to robić dla nich.
00:16:29,252 –> 00:16:35,992 [P.S.J:] Zespół w Żabce jest niezwykle ważny, jak kompletowałeś swój zespół i jak ważne są tam relacje.
00:16:35,992 –> 00:16:57,892 [M.M:] Myślę, że bardzo ważna jest relacja, ale też nie można przesadzać z tą relacją, żeby nie łączyć aż tak bardzo spraw prywatnych ze sprawami zawodowymi. Na początku było trudno skompletować zespół, który odpowiadał moim wymaganiom, ale teraz na ten moment mogę się pochwalić, że mam pracowników, którym mogę zaufać i pracują tak dokładnie, jak ja tego chcę.
00:16:57,892 –> 00:16:58,992 [P.S.J:] Jakie to wymagania?
00:16:58,992 –> 00:17:08,232 [M.M:] Wymagam zaangażowania, sumienności i przede wszystkim uczciwości. Tylko na tym możemy zbudować relacje, dzięki której będzie nam się dobrze współpracowało.
00:17:08,232 –> 00:17:13,152 [P.S.J:] W jaki sposób przebiegają te relacje między tobą jako szefem a twoimi współpracownikami?
00:17:13,152 –> 00:17:40,732 [M.M:] Staram się skracać ten dystans, żeby nie musieli zwracać się do mnie szefie, tylko żebyśmy mówili sobie po imieniu. Myślę, że to jest tak jakby elementem fajnej współpracy. Też staram się ich doceniać na każdym kroku. Staram się celebrować z nimi ich święta, ich uroczystości i staram się dać im to poczucie, że mogą zawsze na mnie liczyć, że też nie jestem też jako szef. Jestem też jako przyjaciel i wujek dobra rada, który [śmiech] jeżeli potrzeba to posłuży dobrą radą.
00:17:40,732 –> 00:17:44,432 [P.S.J:] Czyli wsparcie w pracy, wsparcie prywatne i życzenia na urodziny zawsze są.
00:17:44,432 –> 00:17:58,292 [M.M:] Tak, ale to też działa w drugą stronę. Też od nich odbieram też takie wsparcie. Jeżeli przyjdę na sklep w gorszym humorze, no to zaraz wszyscy są zainteresowani dlaczego jestem smutny, dlaczego mam gorszy humor. Więc to też jest takie miłe i fajne.
00:17:58,292 –> 00:17:59,332 [P.S.J:] Działa w obie strony.
00:17:59,332 –> 00:18:00,072 [M.M:] Tak.
00:18:00,072 –> 00:18:05,012 [K.I:] Mateuszu, wiem, że razem świętowaliście Dzień Kobiet. Skąd ta inicjatywa i jak to przebiegało?
00:18:06,152 –> 00:19:04,096 [M.M:] Tak jak powiedziałem, u mnie na sklepie staram się, aby każdy klient czuł się doceniony i wyjątkowy. Żeby to też nie był tylko sklep, gdzie oni przyjdą, zrobią zakupy, ale też miejsce, do którego oni mogą wrócić, porozmawiać, poczuć się wyjątkowo. W Dzień Kobiet postawiłem jakby wszystko na tylko i wyłącznie kobiety, aby kobiety w ten dzień poczuły się piękne, wyjątkowe.Ee i docenione. Dużo kobiet przyjechało sobie na ten weekend właśnie na Międzyzdroje uczcić to święto, więc taki niespodzianka, kiedy spotkała ich na wejściu, kiedy przyszły po bułki czy po mleko, a tutaj właśnie balony i życzenia, więc to im się fajnie podobało. Poczuły się docenione, mm robiły sobie zdjęcia, więc dla mnie to też było miło, że, że im się to podobało. Ale też pracownicy zauważyłem, że poczuli się wtedy tacy bardziej docenieni i też bardziej zaangażowani w to wszystko. Zobaczyli też, że to, co robimy na sklepie, to nie jest zwykły handel, nie opiera się tylko na wynikach i aby sprzedać klientowi produkt i aby wyszedł, tylko aby przede wszystkim do nas wrócił i miło nas wspominał.
00:19:04,096 –> 00:19:06,476 [K.I:] Jak ty widzisz Dominiku takie inicjatywy?
00:19:06,476 –> 00:19:24,276 [D.U:] Wiesz co, mm myślę, że u Mateusza już mnie nic nie zaskoczy. Każde jedno święto, czy to Dzień Kobiet, czy Walentynki, czy Tłusty Czwartek. Mateusz odpowiada te ulubione święta naszych klientów. Czekam jeszcze na skok ze spadochronu, czekam na paralotnię, czekam na latający samolot nad plażą.
00:19:24,276 –> 00:19:29,636 [M.M:] Właśnie był pomysł, żeby samolot się przeleciał nad Międzyzdrojami, no niestety nie mogę znaleźć samolotu, który by się przeleciał.
00:19:29,636 –> 00:19:30,876 [K.I:] Ale spokojnie znajdziesz.
00:19:30,876 –> 00:19:32,226 [M.M:] W sezonie znajdę. Oczywiście.
00:19:32,226 –> 00:19:36,316 [P.S.J:] Jakie cechy Dominika imponują ci? Co w nim podziwiasz?
00:19:36,316 –> 00:19:51,696 [M.M:] Pracowitość przede wszystkim. Ale też imponuje mi to, podziwiam i staram się tego nauczyć łatwości rozwiązywania problemów, nie przejmowania się tymi problemami, wyzwaniami, tylko umiejętne znalezienie szybkiego rozwiązania.
00:19:51,696 –> 00:19:53,616 [P.S.J:] A co ty podziwiasz w Mateuszu?
00:19:53,616 –> 00:20:04,336 [D.U:] Myślę, że tę zaradność, głowę pełną mm dobrych pomysłów i taką ambicję, która nie pozwala mu zwalniać.
00:20:04,336 –> 00:20:08,516 [P.S.J:] Słyszałam, że łączy was nie tylko praca. Macie wspólną pasję. Co to jest?
00:20:08,516 –> 00:20:09,076 [D.U:] Siłownia.
00:20:09,076 –> 00:20:11,176 [P.S.J:] Tak i tutaj zgodność.
00:20:11,176 –> 00:20:12,396 [K.I:] Ta sama siłownia?
00:20:12,396 –> 00:20:26,796 [D.U:] Nie, nie, nie. Co ciekawe, pracujemy ze sobą już ponad rok. Nie mieliśmy przestrzeni, by spotykać się prywatnie, yy dlatego, że na co dzień mamy bardzo dużo pracy. Ale tak, siłownia to jest ten element, o którym dość często rozmawiamy i co dzisiaj robimy.
00:20:26,796 –> 00:20:52,796 [M.M:] Siłownia daje moją taką wizytówkę zewnętrzną, która też odzwierciedla się w biznesie, ponieważ pokazuje, że jestem zdeterminowany i oczywiście też zdyscyplinowany. To też przekłada się na biznes, bo nie ma czy zmęczony, czy nie zmęczony. Idę na trening, jeżeli mam dzień treningowy. Tak samo jest w biznesie. Jeżeli dopóki czegoś nie skończę, to nie odpocznę. Siłownia też daje mi taką przestrzeń, żeby oczyścić głowę od problemów, od wszystkich zmartwień. Tam tylko jestem ja i ciężary.
00:20:52,796 –> 00:21:07,716 [P.S.J:] Są doświadczenia życiowe i pasje, które bardzo nam się przydają w zawodach, które uprawiamy. A co z muzyką? Czy nagrywanie własnych piosenek jest dla ciebie odskocznią, czy też ogromną pasją, w której się realizujesz i coś zaraz zobaczymy.
00:21:07,716 –> 00:21:09,736 [K.I:] To też pasja Pauliny. Dlatego pyta.
00:21:09,736 –> 00:21:18,436 [D.U:] Tak, zgadza się. Paulinę kojarzę z ekranów, kojarzę z jednej piosenki do filmu i ta piosenka też mi leży. Też mi się podoba.
00:21:18,436 –> 00:21:21,236 [P.S.J:] Możesz nawet zaśpiewać, jak chcesz.
00:21:21,236 –> 00:21:41,696 [D.U:] Super, Ja jestem za. [śmiech] W każdym razie tak, jeżeli chodzi o muzykę, jest to taka odskocznia od tej takiej rzeczywistości. Praca jest dość wymagająca, zabierająca bardzo dużo czasu. Studio no to jest to miejsce, w którym mm pojawiłem się stosunkowo niedawno, ale od dzieciaka we krwi gdzieś tam płynie ta potrzeba wyrażania się w ten sposób właśnie.
00:21:41,696 –> 00:21:43,236 [P.S.J:] Piszesz sam piosenki?
00:21:43,236 –> 00:21:47,566 [D.U:] Tak, zdarza mi się. Mam swoje autorskie i niebawem-
00:21:47,566 –> 00:21:48,016 [P.S.J:] O czym najczęściej?
00:21:48,016 –> 00:22:00,316 [D.U:] Wiesz co? Chyba o takiej codzienności. O tym, co najprostsze. To, co w duszy gra, czyli to, co siedzi na serduchu. To, co jest taką naszą codziennością. Myślę, że to też, jeżeli chodzi o samych słuchaczy, najbardziej dotyka i łapie.
00:22:00,316 –> 00:22:02,516 [P.S.J:] To, co najprostsze, jest najpiękniejsze zwykle.
00:22:02,516 –> 00:22:03,316 [D.U:] Zgadza się.
00:22:03,316 –> 00:22:07,096 [P.S.J:] Mateusz, co cię napędza? Wynik czy poczucie, że budujesz coś swojego?
00:22:07,096 –> 00:22:14,956 [M.M:] To przede wszystkim napędza mnie wynik, ale też relacja z klientami i relacja z zespołem. Bo wynik, który osiągam, też osiągam dzięki swojemu zespołowi.
00:22:14,956 –> 00:22:20,725 [K.I:] Panowie, zatrzymajmy się na chwilę przy okładce magazynu Razem. Jak się czuje taki człowiek, który trafia na okładkę magazynu?
00:22:20,504 –> 00:22:21,664 [D.U:] Wiesz co, to
00:22:21,739 –> 00:22:22,559 [M.M:] Wyjątkowo.
00:22:22,645 –> 00:22:48,904 [D.U:] Wyjątkowo, ale są to mieszane uczucia, yy no bo robiliśmy to pierwszy raz. To był moment, w którym wyszliśmy ze swoich ról i weszliśmy w rolę modeli. Pierwszy make up, pierwsze zdjęcia, pierwsze poprawki. Ciekawe doświadczenie, ale też fajna możliwość na to, żeby się uzewnętrznić, żeby pokazać, że ta relacyjność, ta praca codzienna, to budowanie zaufania, to jest krok, krok, krok za krokiem, dzień w dzień.
00:22:48,852 –> 00:22:56,412 [K.I:] Mateusz to bardziej taka duma z tej drogi, którą przeszliście, czy bardziej motywacja do jeszcze, jeszcze lepszego działania?
00:22:56,248 –> 00:23:14,448 [M.M:] Myślę, że zarówno duma, jak i motywacja. Ponieważ jestem dumny właśnie ze swojej drogi, którą przeszedłem, ale motywuje mnie to do osiągnięcia coraz to większych celów, coraz to większych wyników i staram się cały czas nie zatrzymywać, nie stać w miejscu. Jak to mówią samolot leci, bo trzyma go prędkość. Gdyby zwolnił, to by spadł. I staram się trzymać tego powiedzenia.
00:23:14,340 –> 00:23:14,800 [K.I:] Świetnie.
00:23:14,761 –> 00:23:18,841 [P.S.J:] Dominik co jest dla ciebie większym sukcesem? Wynik czy rozwój ludzi?
00:23:18,787 –> 00:23:27,787 [D.U:] Rozwój ludzi powoduje dobry wynik, więc tak naprawdę można skupić się na jednym zrobić to dobrze, a drugie będzie skutkiem ubocznym, pozytywnym.
00:23:27,684 –> 00:23:36,464 [K.I:] Mateuszu, gdybyś spotkał siebie sprzed trzech lat jako chłopaka, który zastanawia się, czy wejść w biznes, we franczyzę, co byś mu powiedział?
00:23:36,334 –> 00:23:39,754 [M.M:] Wejdź. Nie wahaj się. Uwierz w siebie.
00:23:39,593 –> 00:23:48,853 [K.I:] Słuchajcie, ten odcinek o waszej takiej specyficznej pracy, jaką jest praca franczyzobiorcy w regionie nadmorskim, w pasie nadmorskim, dwadzieścia metrów od plaży.
00:23:48,980 –> 00:23:58,760 [K.I:] No mówi nam coś ważnego, że w sezonie nie wygrywa ten, kto ma największy ruch, tylko ten, kto ma najlepszy model działania i ludzi, którym może zaufać.
00:23:58,474 –> 00:24:12,954 [P.S.J:] A to też pokazuje, że franczyzocentryczność to nie jest puste hasło, nawet w wymagającym momencie. Po prostu nie jesteś sam. Masz partnera, z którym można się czasem różnić zdaniami, ale z którym możesz też iść do przodu.
00:24:12,865 –> 00:24:14,145 [K.I:] Dziękujemy wam za to.
00:24:14,151 –> 00:24:14,621 [P.S.J:] Dziękujemy.
00:24:21,706 –> 00:24:22,576 [D.U:] Dzięki wielkie.



Zostań franczyzobiorcą Żabki
Wypełnij formularz, a my wkrótce się z Tobą skontaktujemy
Masz dodatkowe pytania?
Potrzebujesz pomocy w utworzeniu zgłoszenia?
Zadzwoń do nas lub skorzystaj z czatu!
