🎙️ Żabka Biznes na dzień dobry | Czy po 50-tce można zacząć od nowa? 🤔

Zmiana kierunku po latach pracy w korporacji, pandemia jako moment przełomowy i decyzja o nowym początku nad morzem - ta historia pokazuje, jak różne mogą być drogi w biznesie. To rozmowa oparta na doświadczeniach i opiniach franczyzobiorców, którzy postawili na franczyzę jako bezpieczny model prowadzenia własnej działalności. Swoją drogą dzieli się Barbara Budnik, franczyzobiorczyni Żabki ze Świnoujścia. Opowiada, jak po 50‑tce zbudowała stabilność i spokój, prowadząc sklep w turystycznej lokalizacji przy promenadzie nad Bałtykiem.

Odcinek 4 | #Żabka Biznes na dzień dobry!

Każdy odcinek Żabka Biznes na dzień dobry to inny moment decyzji i inna droga w biznesie. W tej serii oddajemy głos osobom działającym w sieci Żabka, które dzielą się swoim doświadczeniem oraz opiniami.

W tym odcinku Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz rozmawiają z Barbarą Budnik – franczyzobiorczynią Żabki, która po latach pracy na wysokich stanowiskach menedżerskich, niespełnionym marzeniu o własnej restauracji i trudnym doświadczeniu pandemii zdecydowała się na odważny krok: nowy start zawodowy po 50‑tce.

Barbara prowadzi dziś sklep Żabki w Świnoujściu, w miejscowości turystycznej nad Bałtykiem. Opowiada, dlaczego franczyza okazała się dla niej bezpiecznym rozwiązaniem, jak niski wkład własny i wsparcie sieci pomogły jej odzyskać poczucie kontroli oraz co oznacza prowadzenie biznesu opartego na relacjach – z klientami i zespołem.

Usiądź wygodnie z filiżanką kawy ☕ i posłuchaj rozmowy 🎧

👉 Jak wygląda decyzja o zmianie zawodowej w trudnym momencie życia?

👉 Dlaczego pandemia stała się punktem zwrotnym w myśleniu o przyszłości zawodowej?

👉 Czy franczyza może być bezpiecznym wyborem na nowy start po 50‑tce?

👉 Jak prowadzić sklep w miejscowości turystycznej i dbać o jakość obsługi?

👉 Co daje stabilność, spokój i partnerskie podejście do zespołu?

To rozmowa o odpowiedzialności, odwadze do zmiany i świadomym korzystaniu z możliwości, jakie daje franczyza – niezależnie od wieku i momentu w życiu. Odcinek dla tych, którzy szukają historii i opinii franczyzobiorców, a nie gotowych recept.

🎧 🔔 Zasubskrybuj podcast i bądź na bieżąco z kolejnymi historiami franczyzobiorców

📅 Nowe odcinki w każdą środę

Transkrypcja

Krzysztof: [00:00:50] Miała otworzyć włoską restaurację w Krakowie, ale dzień przed otwarciem świat się zatrzymał. Wybuchła pandemia, inwestycja życia, kredyt, plany wszystko stanęło pod znakiem zapytania.

Paulina: [00:01:01] Została z pytaniem, które zna wielu przedsiębiorców, co dalej.

K: [00:01:05] Aplikowała na wiele stanowisk, szukała alternatyw. Wysłała maila w odpowiedzi na ogłoszenie Zostań franczyzobiorcą Żabki. I Żabka oddzwoniła z propozycją nowego początku. Ale w Świnoujściu.

P: [00:01:18] Zaczęła od nowa. Po 50 roku życia w nowym Mieście, w nowym modelu biznesowym. Jej żabka to nie sklep. Jak sama mówi, to lokal z duszą przy promenadzie. Miejsce, gdzie klient jest gościem, a kawa smakuje jak w najlepszej kawiarni. Barbara Budnik kobieta, która drugi rozdział swojego życia napisała nad Bałtykiem.

P: [00:01:40] Witaj Basiu.

Barbara Budnik.: [00:01:41] Witam.

K: [00:01:41] Witaj. A teraz Basiu szybkie pytanie na rozgrzewkę.

P: [00:01:45] Po 50 tce. Własny biznes czy praca na etacie?

B.B.: [00:01:48] Własny biznes.

K: [00:01:50] Pizza czy sałatka?

B.B.: [00:01:51] Sałatka i pizza?

P: [00:01:53] Analiza danych czy intuicja?

B.B.: [00:01:55] Intuicja.

P: [00:01:56] 14 marca 2020 roku miałaś otworzyć restaurację. Dzień wcześniej zatrzymał się świat. Co czuje przedsiębiorca, kiedy marzenie, w które zainwestował wszystko nagle przestaje mieć sens?

B.B.: [00:02:11] Co czuje przedsiębiorca? Świat się wali. 2020 rok był dla nas wszystkich ciężkim czasem rokiem takiej próby i moje marzenia, które myślałam, że spełnię, runęły w gruzach. Bo rzeczywiście 13 wieczorem dostałam informację, że pandemia, że restauracje będą zamknięte, więc usiadłam na schodach mojej restauracji i tak naprawdę nie wiedziałam, co mam robić, czy płakać, czy po prostu zamknąć na klucz tą restaurację i gdzieś uciec przed siebie.

K: [00:02:47] Co pozwoliło Ci się podnieść?

B.B.: [00:02:49] Moje samozaparcie, moja siła, moja determinacja, że nie mogę się poddać i że nie jestem jedyną osobą, którą dotknął taki los, bo jest wiele osób na świecie, których gorsze losy spotykają. Więc trzeba się podnieść, trzeba działać, trzeba coś zrobić ze swoim życiem. Tym bardziej, że tak jak na początku było powiedziane jestem po 50 tce.

K: [00:03:15] Ale wróćmy jeszcze może do tych czasów wcześniejszych. Przed pandemią przez lata byłaś Basiu, dyrektorką dwóch dużych spółek. Funkcjonowała w świecie wysokich stanowisk, odpowiedzialności, presji wyniku. A potem świadomie z tego zrezygnowałaś, żeby realizować marzenie o własnej restauracji. Ogromna odwaga. Skąd ta decyzja?

B.B.: [00:03:35] Byłam już zmęczona pracą w korporacji. Dążyłam cały czas do spełnienia swoich marzeń. Część marzeń spełniłam i myślałam, że już osiągnęłam pewien wiek i czas najwyższy spełnić to najważniejsze marzenie mieć własną restaurację bądź własną kawiarnię. To było naprawdę moje marzenie życia. No niestety nie udało się. Jakby nie z mojej winy, ale z tego względu, że z natury jestem wojownicza. Stwierdziłam, że trzeba walczyć dalej, trzeba iść przez życie i trzeba korzystać z tego życia. Nieważne, czy to życie nam rzuca kłody pod stopy, czy to życie jest usłane różami. Trzeba po prostu jak najlepiej umieć korzystać z tego życia. I tak naprawdę to mimo tego, że mamy różne scenariusze, musimy jednak troszeczkę też kontrolować ten scenariusz, które nam życie pisze.

P: [00:04:26] Wybuchła pandemia, lockdown. Jak wyglądały kolejne dni? Miałaś plan B, czy raczej totalną rozterkę i poczucie, że wszystko wymknęło się spod kontroli?

B.B.: [00:04:35] Nie miałam żadnego planu, ponieważ moim planem była restauracja. Lockdown totalnie mnie zaskoczył. Byłam bez planu, praktycznie bez żadnego pomysłu na ten moment. Trwało to kilka dni i po kilku dniach stwierdziłam, że muszę zacząć działać. Więc ogłoszenia, wszelkiego rodzaju portale aplikowałam do Żabki do różnych firm. Odpowiedź dostałam z Żabki i musiałam działać natychmiast. I miałam dwie alternatywy wyjazd do Holandii i w Holandii przeczekać na spotkanie kwalifikacyjne do Żabki.

P: [00:05:17] No właśnie. Byłaś w Holandii, Próbowałaś się podnieść finansowo, kiedy odezwała się Żabka. Co wtedy pomyślałaś?

B.B.: [00:05:23] Że jest to moja szansa, żeby wrócić do Polski, bo jednak lepiej być w swoim ojczystym kraju niż za granicą i być wśród swoich i być bliżej rodziny. Jednak, bo za granicą to jest naprawdę przetrwać i poszukać jakiejś pracy. Jest to naprawdę trudne bez wsparcia, bo tak naprawdę jesteśmy tam sami, zdani na siebie.

K: [00:05:48] Ale w ogóle żyjemy w świetnym kraju. Polska to świetne miejsce, rozumiemy to, kiedy jesteśmy za granicą i widzimy, jak tu jest dobrze. Ta perspektywa jest bardzo ważna. Po tym doświadczeniu zbudowania własnego biznesu i własnej marki. Dlaczego zdecydowałaś się na model franczyzowy? Co w tamtym momencie było dla Ciebie kluczowe?

B.B.: [00:06:05] Ponieważ pracowałam w firmie, która była franczyzą, prowadziłam franczyzę tylko troszeczkę, w innym modelu, w innym charakterze i chciałam jakby zarządzać swoim czasem, sama sobą. Nie chciałam być pracownikiem u kogoś na etacie.

P: [00:06:22] Świnoujście to od Krakowa drugi koniec Polski. Miałaś dom, męża, dorosłą córkę w Bydgoszczy. Skąd wzięła się w tobie taka gotowość, żeby powiedzieć jadę?

B.B.: [00:06:34] Skąd? Z miłości do własnego kraju, Z miłości do rodziny i do tego, że we własnym kraju mogę więcej i jestem bardziej doceniana niż za granicą, bo jednak 340 kilometrów od domu, a 1500 czy 2000 km od domu to jest szalona różnica. Jeżeli będzie się coś działo, mogę wsiąść w samochód i w 4 godziny jestem w domu.

P: [00:06:59] Czyli mimo wszystko jednak trochę. Rodzina?

B.B.: [00:07:02] Rodzina. Tak, tak tak.

K: [00:07:04] No tak, ale to musiała być decyzja trudna emocjonalnie. Mówię o przeprowadzenie się do Świnoujścia. No tak. Rozłąka, nowe miasto, bycie tak zwaną obcą. Czy to był trudniejszy moment niż sam start nowego biznesu?

B.B.: [00:07:17] Oba momenty były trudne. Jeden i drugi, bo tu ani jeden nie jest łatwym momentem, ani drugi to nie jest to. Nie jest łatwe podjąć taką decyzję. Cieszę się, że ktoś zauważył moją aplikację w Żabce i się do mnie odezwał. I z tego naprawdę jestem bardzo zadowolona, bo uważam, że w Żabce był jakiś anioł, który nad tym czuwał.

P: [00:07:40] A pamiętasz ten moment, kiedy pomyślałaś sobie właśnie to była dobra decyzja. Co było tym sygnałem? Czy to był wynik finansowy? Słowa klientów? A może taki własny wewnętrzny spokój.

B.B.: [00:07:51] Wewnętrzny spokój i stabilizacja finansowa? Takie złapanie oddechu. Nareszcie! Nareszcie coś zaczyna się układać.

K: [00:08:01] Czy można powiedzieć, że żabka biznesowo prowadziła cię za rękę?

B.B.: [00:08:05] Tak. Żabka od samego początku prowadziła mnie za rękę. Zresztą taki model Żabki, że każdego nowego franczyzobiorcę prowadzi się w każdym etapie jego rozwoju. Za rękę uczy się, są szkolenia, są opiekunowie, są partnerzy, którzy pokazują taką drogę od A do Z.

K: [00:08:25] Co to dla Ciebie znaczyło? Właśnie w pierwszych tygodniach prowadzenia sklepu.

B.B.: [00:08:28] Bardzo duży oddech, bardzo duża swoboda i poczucie tego, że nie jestem sama, że jednak mam to wsparcie i to jest najważniejsze. To jest chyba najważniejsze w życiu, że się czuję wsparcie, że się czuje drugą osobę, która chce Ci pomóc.

K: [00:08:44] Nie jesteś sama.

B.B.: [00:08:45] Nie jestem sama. Dokładnie.

P: [00:08:46] Po latach bycia dyrektorem, czy trudno było wejść w rolę osoby uczącej się nowego systemu?

B.B.: [00:08:52] I tak, i nie. Musiałam się po prostu przestawić. Wiem, że każda firma ma swój model zarządzania, ma swoją politykę i musiałam się po prostu przestawić. Ale to poszło bardzo szybko. Dzięki temu, że miałam wsparcie, że miałam bardzo blisko osoby, które były oddelegowane do pomocy.

K: [00:09:10] Wsparcie to także program szkoleń właśnie. Czy ten program szkoleń, czy narzędzia operacyjne rzeczywiście Twoim zdaniem skracają drogę do stabilności finansowej?

B.B.: [00:09:19] Bardzo, bardzo. Żabka ma bardzo rozwinięty system szkoleń. Jest platforma rozwojowa, jest Optiplan, jest sprzedawca, więc tutaj naprawdę jeżeli chodzi o Żabkę, o wprowadzanie nowych osób, nawet osób, które nigdy w życiu nie prowadziły żadnego biznesu, gdzie dopiero zaczynają zakładać swoją działalność gospodarczą, jest to naprawdę strzał w dziesiątkę i jest bardzo duża pomoc.

P: [00:09:46] Partnerzy do spraw szkoleń. Jak oni pomagają?

B.B.: [00:09:50] Od podstaw. Pomagają założyć działalność, pomagają w tych pierwszych dniach przy Zatowarowaniu. Jak korzystać z platformy? Na co zwrócić uwagę? Co jest najważniejsze?

P: [00:10:04] Czyli w tym modelu nie czułaś się sama od początku? Nie.

K: [00:10:08] Franczyza Żabki wymaga stosunkowo niewielkiego wkładu własnego. Powiedzmy o tym więcej.

P: [00:10:13] Franczyza z żabką to model, który nie wymaga dużego kapitału na start. Wystarczy około 5 tysięcy złotych. Tyle potrzebujesz między innymi na zakup kasy fiskalnej. Resztę infrastruktury i wyposażenie zapewnia sieć.

K: [00:10:27] Wspomniałaś Basiu, że w Twoim kluczowym momencie życia, przełomowym system franczyzowy okazał się dla Ciebie realnym wsparciem. Jak niski wkład własny i możliwość rozłożenia kosztów na raty ułatwiły Ci start?

B.B.: [00:10:42] Tak naprawdę to moim wkładem było 1300 zł na koncesję, bo akurat tyle. Taka była kwota potrzebna. Natomiast tą kwotę na zakup kas Żabka rozłożyła mi na raty, potrącając W kolejnych miesiącach. Z rozliczenia. I to jest to jest super, naprawdę rozwiązanie, a szczególnie w tym ciężkim czasie, w którym jakim była pandemia. Także to było naprawdę zbawienie. To był ratunek dla. I chyba nie tylko dla mnie, bo na pewno dla wielu innych osób.

P: [00:11:17] Patrząc z perspektywy biznesowej, czy doświadczenie, które zdobyłaś wcześniej, przełożyło się na sposób zarządzania sklepem i zespołem? Co osoba 50+ wnosi do biznesu, czego często nie mają młodsi przedsiębiorcy?

B.B.: [00:11:31] Tak jak Paulina zauważyłaś, doświadczenie i nie tylko doświadczenie życiowe, ale też doświadczenie zawodowe pomogło mi jakby łatwiej dostosować się do stylu zarządzania, jaki jest w Żabce, bo trzeba troszeczkę jednak zmienić ten styl zarządzania. Ale to nie jest trudne, jeżeli jeżeli się jest kreatywnym, jeżeli jest się obowiązkowym i wymaga się od siebie dużo, to naprawdę można góry przenosić i można się dostosować do wielu, wielu rzeczy.

K: [00:12:07] Ja może pociągnę ten wątek, bo wiele osób po 50 roku życia boi się zmiany zawodowej. Co byś powiedziała takim osobom, które myślą, mają w głowie Już jest za późno.

B.B.: [00:12:16] Ale tu nie ma czego się bać, bo wiek to jest. To jest tylko cyfra. To co mamy w głowie, to nie znaczy, że my jesteśmy po 50 tce, bo może się czujemy na 30, 40, a może 50 tka. To jest ta magiczna cyfra, która nas popycha do działania. Dzieci są odchowane, mamy swoje doświadczenie życiowe, mamy swoją mądrość, mamy swoje przeżycia. Więc dlaczego? Dlaczego nie mamy czegoś zacząć na nowo? Dlaczego nie mamy zawojować świata?

P: [00:12:48] Powiedz, jakie mocne strony u osób 50+ widzisz w prowadzeniu sklepu i zarządzaniu zespołem?

B.B.: [00:12:55] Rozwaga, rozwaga i intuicja. To jest chyba najważniejsze. I samodyscyplina, bo takie osoby już są zdyscyplinowane, już wiedzą czego chcą, są poukładane.

P: [00:13:08] Ustabilizowane.

K: [00:13:09] Ale też doświadczenie życiowe, które zbieramy całe życie. Nosimy taki plecak i tam wrzucamy te swoje przeżycia. Tak. I potem wiemy, jak to doświadczenie przełożyć na decyzje, które podejmujemy każdego dnia. A jak właśnie Twoim zdaniem osoby, o których mówimy, osoby 50+, mogą inspirować młodszych przedsiębiorców?

B.B.: [00:13:29] Rozmawiać i być przykładem. Nie odradzać, nie odradzać. Po prostu mówić tak, jak jest. Nie ukrywać swojego wieku. Nie ukrywać porażek swoich. Przede wszystkim nie wstydzić się swoich porażek i tłumaczyć, że jeżeli coś nie udało się w życiu, to nie znaczy, że my jesteśmy skończeni, że naprawdę warto walczyć o siebie, a tym bardziej 50+. To jest wow. Fajny wiek.

K: [00:14:02] Basiu, Twoje ukochane dziecko, Twój sklep przy promenadzie w Świnoujściu ma zupełnie inny klimat niż inne placówki convenience. Opowiedz nam o swoim sklepie.

B.B.: [00:14:11] Tak jak powiedziałaś, jest to moje dziecko. Bo ten sklep od tego sklepu praktycznie zaczynałam.

K: [00:14:18] Stoliczek jest elegancko.

B.B.: [00:14:20] Jest to sklep na promenadzie. Jest to sklep, gdzie można odpocząć, wypić kawę, podładować komórkę. Można popracować na laptopie. Także to jest takie moje dziecko i to też jest jakby spełnienie tego, co chciałam uzyskać w 2020 roku. Czyli mam i restauracje, i kawiarnie, mam i sklep, i jestem panią dyrektor swojego biznesu.

K: [00:14:45] No i wciąż jesteś na urlopie, bo to jest przy promenadzie, to czujesz się jak na urlopie.

B.B.: [00:14:50] Cały czas odpoczywam.

P: [00:14:51] Ja tylko dodam, czy nie masz wrażenia, że spełniłaś swoje największe marzenie, żeby jednak prowadzić Restauracje, tylko w nieco innej formie.

B.B.: [00:15:00] Tak jak powiedziałam, jest to spełnienie moich marzeń, bo mam i restauracje i kawiarnie. Mam to, czego chciałam.

K: [00:15:06] No właśnie. Stolik, kawa, jedzenie, możliwość podładowania komórek. Na ile to co, masz taką małą restaurację? Tak jak powiedziałeś, Na ile jest to efekt lokalizacji bardzo turystycznej, a na ile potrzeby stworzenia miejsca z duszą?

B.B.: [00:15:24] Bardziej to miejsce z duszą. Klienci bardzo chętnie wracają. Nawet tak zwani tubylcy przychodzą z miasta i bardzo chętnie spędzają czas w tej Żabce. Bardzo fajnie się tam czują, ponieważ można rzeczywiście usiąść. Nawet jak nie ma pogody, pada deszcz, to w Żabce jest bardzo fajna atmosfera. Można wypić kawę, można zjeść ciastko, przecież można zjeść obiad. Miejsce jest fantastyczne, bo to jest promenada. Jest bardzo fajny do wypoczynku, do spaceru z kawą czy z herbatą?

K: [00:16:01] Czy posiadanie biznesu w miejscowości turystycznej wymaga zupełnie innego podejścia operacyjnego?

B.B.: [00:16:06] Tak, dokładnie tak, ponieważ mamy tam klientów z całego świata ze względu na miejscowość turystyczną i uzdrowiskową, więc jest to klient wymagający i nie możemy tego klienta traktować jak klienta, tylko musimy go traktować jak gościa, jak takiego gościa, na którego z przyjemnością czekamy, którego z przyjemnością poczęstujemy kawą, którego z przyjemnością poczęstujemy obiadem.

K: [00:16:32] No ale co oni mówią? Jacy to klienci? Jak wchodzą do Twojej żabki? Co słyszysz.

B.B.: [00:16:37] Na zasadzie.

K: [00:16:37] Co mówią o Polsce?

B.B.: [00:16:39] Co mówią? Wow, jaka fajna żabka! Coś innego? Fantastycznie! Będziemy. Jak będziemy tutaj przyjeżdżać, to będziemy Państwa odwiedzać. Chwalą również personel. Wyposażenie. Rzeczywiście żabka jest magiczna.

K: [00:16:55] Nie mają żabki.

B.B.: [00:16:56] Nie mają.

P: [00:16:57] A to jest żabka pani Basi.

B.B.: [00:16:58] To jest moje ukochane dziecko.

P: [00:17:01] A mnie bardzo interesuje, jak Ty budujesz relacje ze swoim zespołem. Myślę, że to szczególnie jest wyzwaniem w miejscu, w którym być może rotacja pracowników jest dość duża.

B.B.: [00:17:12] Tak. Świnoujście jest specyficzne, jeżeli chodzi o pracowników, natomiast ja mam zespół naprawdę stabilny, stały, traktuję ich z dystansem, oni mnie też z dystansem, ale traktuję ich jak partnerów, jak osoby, bez których tak naprawdę bym sobie nie dała rady. I nie tylko na zasadzie wydawania poleceń, ale też wysłuchania, co oni mają do powiedzenia. Być może mają jakieś pomysły lepsze niż ja, bo nieraz warto skorzystać z pomysłów własnego pracownika, ale warto też jest pochwalić i warto też jest poświęcić trochę czasu temu pracownikowi. Nie traktować tego pracownika jako narzędzie, tylko jak osobę.

P: [00:17:55] I zawsze go wysłuchać.

B.B.: [00:17:56] Dokładnie.

K: [00:17:57] Ale właśnie chciałem jeszcze porozmawiać o życiu prywatnym. No bo tak mieszkasz w Świnoujściu, rodzina z kolei jest w Bydgoszczy. Mąż biedny, tak czeka tam w Bydgoszczy, tęskni. Jak wygląda takie życie między dwoma miastami?

B.B.: [00:18:10] To jest duży plus.

K: [00:18:11] Aha. Nie kłócicie się w ogóle?

B.B.: [00:18:13] Ja nie wiem, co znaczy kłótnia z mężem. My się cały czas kochamy jak młode małżeństwo. Tęsknimy za sobą. Codziennie praktycznie dzwonimy. Nieraz jak mąż zadzwoni, a ja nie mam czasu, to mówię nie przeszkadzaj, zadzwoń później. Ok, nie ma mnie już.

P: [00:18:29] Przyjeżdża do ciebie.

B.B.: [00:18:30] Przyjeżdża do mnie i właśnie w przyszłym tygodniu przyjeżdża na tydzień. Fantastyczna sprawa.

P: [00:18:35] Wiem, że Twoją pasją, ogromną pasją, są też ogrody. Skąd się wzięło to zamiłowanie do roślin?

B.B.: [00:18:40] Ogrody, Zwierzęta. Generalnie ja uwielbiam naturę. Uwielbiam życie, takie stworzone przez naturę. To co nam daje natura jest bardzo fajne. Ta różnorodność. I dlatego zakochałam się w ogrodach. Nie w warzywniakach, tylko w takich typowych ogrodach, gdzie można odpocząć, gdzie można poczytać książkę, gdzie można się zrelaksować.

K: [00:19:04] Wspomniałaś o zwierzętach. Ja zdradzę, że mieszkasz z czterema kotami i psem. I dodatkowo pomagasz zwierzętom w potrzebie. Jak wpływa ta Twoja praca dla naszych najmniejszych braci na Twój rytm dnia?

B.B.: [00:19:20] To znaczy tak, zawsze znajdę czas dla tych moich dzieci, ponieważ jak.

P: [00:19:26] Pokazuje.

B.B.: [00:19:27] I to są wszystko, to są wszystko zwierzątka adoptowane, uratowane również. Też jest. Mam certyfikat wirtualnej adopcji koników. No właśnie, widać ten certyfikat Zuzanny I masz dwójkę? Tak, mam dwójkę. To są koniki niewidome, ale śliczne i jestem ich wirtualną mamą.

K: [00:19:52] A byłaś z nimi?

B.B.: [00:19:53] Byłam. Odwiedziłam. Są fantastyczne.

K: [00:19:56] Gdzie one są?

B.B.: [00:19:58] To znaczy w tej chwili są pod Wrocławiem, ale są cudowne.

K: [00:20:01] Wspaniałe.

P: [00:20:02] Czy dziś, patrząc wstecz na to, co się działo w przeszłości, na to, co jest też teraz, czujesz spokój, szczęście?

B.B.: [00:20:12] Czuję spokój, stabilizację i tak naprawdę spełnienie siebie. I myślę, że chyba nie będę już więcej niczego innego poszukiwać, bo. Mam to, co chciałam. W tej chwili osiągnęłam naprawdę spokój i finansowy i duchowy.

P: [00:20:34] Tak myślę sobie, że znalazłaś swoje miejsce w życiu. Po prostu.

B.B.: [00:20:37] Dokładnie tak. Mam to, czego chciałam.

K: [00:20:41] Masz żabkę u pani Basi?

P: [00:20:42] Tak jest.

K: [00:20:43] Dziękujemy Ci bardzo.

P: [00:20:44] Dziękujemy i wszystkiego dobrego. Dziękuję.


    Potrzebujesz pomocy w utworzeniu zgłoszenia?
    Zadzwoń do nas lub skorzystaj z czatu!