Pomysł na biznes z Żabką: Przeprowadzka za głosem serca i dwa sklepy po sąsiedzku.
Za każdym sklepem Żabka stoi franczyzobiorca i jego wyjątkowa historia. Prezentujemy przedsiębiorców, którzy z sukcesem rozwijają swoje biznesy pod zielonym szyldem, łącząc pasję do handlu z nowoczesnymi rozwiązaniami sieci. Karolina Tarnawska i Filip Łuszczyński, franczyzobiorcy z Warszawy, udowadniają, że własna firma to doskonały sposób na połączenie życiowych dróg.
Jak zaczęła się Wasza wspólna przygoda z biznesem i dlaczego padło właśnie na Warszawę?
Karolina Tarnawska franczyzobiorczyni z Warszawy: Miłość pod zielonym szyldem zaczęła się od potrzeby bycia bliżej siebie. Przez ostatnie lata żyliśmy między dwoma miastami, spotykając się tylko wtedy, gdy pozwalał na to czas. W końcu oboje poczuliśmy, że chcemy czegoś więcej niż krótkich wizyt i rozmów prowadzonych w biegu, więc zdecydowaliśmy się na zmiany. Przeprowadzka do stolicy otworzyła przed nami nowy etap, a decyzja o wejściu w franczyzę Żabki stała się impulsem, który pomógł nam połączyć plany oraz marzenia do budowania wspólnej przyszłości.
Karolino, do 2025 roku pracowałaś na etacie w Krakowie. Co było kluczowym argumentem za tym, by zostać franczyzobiorczynią?
KT: Przeprowadzka do Warszawy była dla mnie dużą zmianą, ale wiedziałam, że chcę być bliżej Filipa. Franczyza okazała się świetnym rozwiązaniem. Dostałam gotowy model biznesowy, wsparcie na każdym etapie i poczucie bezpieczeństwa, które jest ważne, gdy zaczyna się życie od nowa. Dziś mogę powiedzieć, że to była najlepsza decyzja – zarówno dla mnie, jak i dla nas jako pary.
Filipie, Ty dołączyłeś do sieci nieco później, we wrześniu 2025 roku. Czy przykład Karoliny był decydujący?
Filip Łuszczyński franczyzobiorca z Warszawy: Decyzję o otwarciu sklepu podjąłem widząc, jak dobrze Karolina odnalazła się w tej roli. Jej zaangażowanie pokazało mi, że model Żabki naprawdę działa. Fakt, że nasze sklepy są blisko siebie, daje nam dużą wygodę i możliwość codziennego wsparcia. Czuję, że budujemy coś wspólnego – każdy swoje, ale jednak razem.
Jakie są największe zalety prowadzenia dwóch osobnych placówek przez parę w tak bliskiej lokalizacji?
KT i FŁ: Bliskość sklepów ułatwia organizację pracy, budowanie zespołów i reagowanie na wyzwania dnia codziennego. Pozwala to zachować to, co dla nas najważniejsze – równowagę między życiem prywatnym a zawodowym. Chcieliśmy zbudować coś stabilnego, opartego na partnerstwie, wspólnych decyzjach i wzajemnym zaufaniu. Franczyza stała się dla nas realnym sposobem na wspólny rozwój.