Pomysł na biznes z Żabką: Mateusz Muraszko i Dominik Urbanowicz o sile wsparcia w nadmorskim kurorcie.
Za każdym sklepem Żabka stoi franczyzobiorca i jego wyjątkowa historia. Pod zielonym szyldem tysiące przedsiębiorców codziennie buduje swoje lokalne biznesy, łącząc pasję do handlu z nowoczesnymi rozwiązaniami sieci. Sukces w tym modelu to jednak nie tylko liczby, ale przede wszystkim ludzie i relacje, które pozwalają przetrwać nawet najbardziej intensywne momenty. Mateusz Muraszko, franczyzobiorca z Międzyzdrojów, oraz Dominik Urbanowicz, Partner ds. Sprzedaży, opowiadają o zarządzaniu sklepem w gorącym sezonie turystycznym, wzajemnej nauce spokoju oraz o tym, dlaczego fundamentem ich wspólnego sukcesu jest zaufanie i szczera komunikacja.
Jak radziliście sobie w intensywnym świątecznym okresie? Czy na to można było się przygotować?
Mateusz Muraszko, Franczyzobiorca z Międzyzdrojów: Takich intensywnych okresów, jak święta, mamy w ciągu roku wiele, zwłaszcza w sezonie. Pracujemy w nadmorskiej, turystycznej i bardzo popularnej miejscowości, co wiąże się z dużą liczbą klientów. W tym gorącym czasie bywa nerwowo i stresująco, ale zawsze mogę liczyć na pomoc i wsparcie mojego partnera do spraw sprzedaży. Niestety, nie da się do końca przygotować na taki czas. Zawsze może wydarzyć się coś nieoczekiwanego, co skomplikuje nasze plany. Mimo tego staramy się zawsze dawać z siebie wszystko. I na ile to tylko możliwe, porządnie przygotowuje my się do pików sprzedażowych – obserwujemy, co najlepiej się sprzedaje, analizujemy i bierzemy to pod uwagę, planując kolejne zamówienia.
Dominik Urbanowicz, Partner ds. Sprzedaży: To prawda. Niejeden pik sprzedaży już za nami, więc mieliśmy okazję przekonać się, że to wcale nic takiego strasznego, a nawet wręcz przeciwnie. To naprawdę świetny moment, w którym na podstawie danych sprzedażowych, intuicji oraz prawidłowego zrozumienia potrzeb klienta można podnieść poprzeczkę na kolejny rok. Okres wzmożonej sprzedaży to czas, który dodaje wiatru w żagle i sprawdza nasze kompetencje.
Jaki macie przepis na udaną współpracę?
M.M.: Sekret naszej współpracy tkwi we wzajemnym wsparciu i zrozumieniu. Wiemy, że możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji. Szanujemy siebie i swoją pracę. Szybko i z pozytywnym nastawieniem rozwiązujemy wszelkie problemy w sklepie.
D.U.: Myślę, że to składowa wielu czynników i zachowań. Przede wszystkim stawiamy na jasną komunikację, zaufanie i realizację wspólnych celów. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i gotowi do kompromisu.
Kto kogo bardziej wspiera?
D.U.: Zdecydowanie wsparcie jest obopólne. Codziennie uczymy się, jak optymalnie ze sobą współpracować. Czasem nawet się zastanawiam, kto tym razem wystrzeli z jakimś super pomysłem, który wdrożymy w sklepach z myślą o naszych klientach. Oczywiście, Mateusz doskonale wie, przynajmniej mam taką nadzieję, że może w swoim biznesie zawsze na mnie polegać.
M.M.: A ja jednak myślę, że więcej wsparcia daje mi Dominik niż ja jemu. Podczas naszej współpracy było kilka sytuacji, kiedy naprawdę bardzo tego potrzebowałem i nigdy się na nim nie zawiodłem.
„(…) Zawsze możemy na sobie polegać.”

Uczycie się czegoś od siebie?
M.M.: Staram się od Dominika uczyć spokoju podczas rozwiązywania trudnych sytuacji. Dominik w przeszłości również prowadził swoje sklepy. Posiada więc dużą wiedzę i doświadczenie, dlatego uważnie wsłuchuję się w to, co mówi, analizuję to i wyciągam wnioski.
D.U.: Zdecydowanie tak. Nasze charaktery mocno się od siebie różnią. Każdy z nas też ma swoje zdanie, co nie oznacza, że nie potrafimy wypracować wspólnie jednego kierunku w osiąganiu celów zawodowych.
Na co stawiacie w budowaniu relacji?
M.M.: Przede wszystkim na wspólne cele. Zarówno Dominikowi, jak i mnie zależy na wysokiej sprzedaży i dobrych wynikach w moich sklepach. Wzajemnie się też doskonale rozumiemy, dzięki temu dobrze
nam się współpracuje.
D.U.: Najważniejsze jest dla mnie zaufanie i szczerość. Bez tego nie można zrobić dobrego biznesu i obrać właściwego kursu. Trzeba nauczyć się słuchać drugiej osoby – nie tylko ją słyszeć, ale również rozumieć jej potrzeby i na wszystko spoglądać z jej perspektywy. Ważne, by potrafić postawić się w sytuacji drugiej osoby, być otwartym i uczciwym w komunikacji, dzielić się swoimi myślami. Budować zaufanie można tylko poprzez konswekwentne działanie i dotrzymywanie obietnic.