Pomysł na biznes z Żabką: Janina, Agata i Magdalena o tym, jak połączyć prowadzenie sklepu z życiową pasją.
Za każdym sklepem Żabka stoi franczyzobiorca i jego wyjątkowa historia. Prezentujemy przedsiębiorców, którzy z sukcesem rozwijają swoje biznesy pod zielonym szyldem, łącząc pasję do handlu z nowoczesnymi rozwiązaniami sieci. Czy da się połączyć prowadzenie własnego biznesu z pracą lekarza, biciem rekordów świata w kettlebell lub dowodzeniem szczepem harcerskim? Janina, Agata i Magdalena udowadniają, że to możliwe. Trzy franczyzobiorczynie Żabki z różnych stron Polski szczerze opowiadają o tym, jak definiują kobiecość w biznesie, skąd czerpią siłę do działania na wielu frontach i dlaczego idealna organizacja czasu pozwala im na realizację swoich prywatnych ambicji. Poznaj ich sprawdzony przepis na sukces w biznesie i życiu prywatnym.
Co dla Was oznacza kobiecość?
Janina Baniowska, Franczyzobiorczyni z Zakopanego: To wewnętrzna wrażliwość i umiejętność bycia ze swoimi emocjami, siła, która pozwala na działanie. To stan umysłu i poczucie własnej wartości, a nie tylko takie atrybuty jak strój czy makijaż.
Agata Sikora, Franczyzobiorczyni z Rzeszowa: To autentyczność, świadomość własnej wartości i tego, co mogę wnieść w relacje z innymi, ale też umiejętność łączenia siły z wrażliwością, odwagi z opanowaniem, emocji z cierpliwością, która przydaje się w życiu i w pracy.
Magdalena Lipiec, Franczyzobiorczyni z Rudy Śląskiej: To siła połączona z empatią do samej siebie, a także odwaga do podejmowania decyzji, świadomość swojej wartości, oraz gotowość wspierania innych, zwłaszcza kobiet.
Czy Żabka to biznes dla kobiet?
J.B.: Przynajmniej z kilku powodów. Praca w Żabce oferuje elastyczne grafiki, co ułatwia łączenie obowiązków zawodowych
z życiem rodzinnym. Sklepy są w całej Polsce, często blisko miejsca zamieszkania, co skraca czas dojazdu do pracy. Firma promuje kobiecą przedsiębiorczość. Niemal połowa zarządu Grupy Żabka to kobiety, które kierują kluczowymi obszarami. Żabka zapewnia nam kompleksowe wsparcie, w tym gotowy, wyposażony sklep, logistykę oraz szkolenia. Sieć wszystkim daje równe szanse – kompetencje są tu ważniejsze niż płeć.
A.S.: To prawda. Możemy korzystać z wiedzy i wsparcia, które ułatwiają prowadzenie Żabki. Jako franczyzobiorczyni mam wpływ na swój biznes, zespół i sposób działania, a jednocześnie mogę się rozwijać w różnych strukturach firmy i dziedzinach życia.
M.L.: Żabka daje nam możliwość prowadzenia biznesu, bez względu na płeć na równych prawach. Jeśli tylko chcemy, tak samo jak mężczyźni, możemy rozwijać się i odnosić sukcesy, jesteśmy traktowane po partnersku.
Jaki macie przepis na sukces w biznesie i w życiu?
J.B.: To nie magiczna formuła, lecz kombinacja odpowiedniego nastawienia, ciężkiej pracy oraz stałego rozwoju. Z pewnością sukces zaczyna się od zdefiniowania, co dokładnie chcesz osiągnąć, i ustalenia terminów realizacji planu działania. Bardzo przydaje się umiejętność adaptacji do zmian oraz ciągłe zdobywanie nowej wiedzy. Ważne jest, by robić to, co się lubi, bo tylko to daje satysfakcję i motywację do działania.
A.S.: Systematyczność, konsekwencja i dobra organizacja. Za każdym sukcesem stoją ludzie, a w przypadku biznesu to zespół, którym trzeba odpowiednio zarządzać. Przy trójce dzieci nauczyłam się, że kluczem jest plan i akceptacja tego, że nie wszystko musi być perfekcyjne.
M.L.: Trzeba dbać o to, co dla nas wartościowe, pomimo ogromnego zaangażowania w pracę, mieć też czas dla siebie. Warto uczyć się na własnych błędach i starać się ich nie powielać. Nie odniosłabym sukcesu bez pomocy innych. Pierwszy sklep otwierałam razem z ówczesnym narzeczonym, a dziś mężem, który od początku bardzo mnie wspierał. Do dzisiaj idealnie się dopełniamy – ja lepiej radzę sobie z dokumentami, on z ludźmi. Bardzo ważni są dla mnie również pracownicy. Wszyscy traktujemy się po partnersku.
Żabka to jednak nie wszystko. Z powodzeniem realizujecie się w roli lekarza, sportowca, społecznika… Skąd pomysł na tak zajmujące zajęcie i jak udaje się Wam godzić je z prowadzeniem Żabki?
J.B.: Łączenie dodatkowych zajęć z prowadzeniem franczyzowego sklepu jest możliwe, choć wymaga doskonałej organizacji czasu, determinacji, a także umiejętności delegowania zadań oraz zaufanego zespołu, co jest absolutnym fundamentem. Kluczem jest zatrudnienie zespołu, który sprosta bieżącym obowiązkom w sklepie. Ogromnym wsparciem jest to, że Żabka zapewnia narzędzia, dzięki którym mogę zdalnie zarządzać sklepem, monitorować stany magazynowe i wyniki sprzedaży. Czasem w sprawach administracyjnych i rozliczeniach pomaga mi córka Lidia, która również prowadzi Żabkę w Zakopanem. Poza tym mój gabinet znajduje się 100 metrów od sklepu i mam w nim elastyczne godziny pracy, więc bez problemu udaje mi się godzić te dwa zajęcia.
A.S.: Sport odważnikowy (kettlebell) pojawił się w moim życiu zaledwie cztery lata temu. Systematyczne treningi, 3-4 razy w tygodniu, i ciągłe dążenie do pokonywania własnych granic sprawiły, że dostałam szansę reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej. Zdobyłam kilkadziesiąt medali na mistrzostwach Polski, Europy i świata oraz ustanowiłam rekord świata w 2024 roku, który do dziś nie został pobity. Największym moim osiągnięciem było zdobycie złota na mistrzostwach Europy w 2025 roku w najcięższych kulach dla kobiet, ważących24 kg. Sport ukształtował mój charakter i nauczył mnie konsekwencji. Dzięki niemu jestem lepiej zorganizowana, więc łatwiej jest mi sprostać wszystkim obowiązkomw sklepie
M.L.: Pogodzenie tych dwóch światów bywa czasem bardzo trudne, bo jest mnóstwo obowiązków w sklepie, które muszę sama wykonać, ale też wiem, że nie można zatracić się w pracy, odskocznia jest konieczna i moją jest właśnie harcerstwo, które pojawiło się na długo przed Żabką. Od 26 lat należę do Związku Harcerstwa Polskiego i pomimo że to szmat czasu, to nadal się tu rozwijam. Od pół roku nie prowadzę drużyny, ale jestem komendantem szczepu, czyli kimś w rodzaju kierownika rejonu, który zarządza drużynami.
A poza tym wszystkim macie jeszcze czas na zwyczajne życie i co jest jego sednem?
J.B.: Znalezienie czasu na zwyczajne życie przy prowadzeniu dwóch wymagających biznesów wymaga przejścia z trybu „gaszenia pożarów” na tryb „systemowego zarządzania”. Kluczem nie jest praca przez większą liczbę godzin, lecz jej optymalizacja i automatyzacja. Po sezonie letnim i zimowym zawsze planuję urlop, by się zresetować. W miesiącach, w których jest słabszy ruch turystyczny, w weekendy udaję się w Tatry i przemierzam kolejne szlaki, zdobywając wymarzone szczyty, co daje mi energię na kolejny tydzień. Sekret tkwi zatem nie w intensywnej, wielogodzinnej pracy, tylko w mądrym wyborze tego, czym zapełniasz swój dzień.
A.S.: Staram się zachowywać równowagę. Mogę działać na pełnych obrotach, szkolić ludzi, bo jestem też Franczyzobiorcą Trenerem, testować nowe rozwiązania jako pionier, uczyć się i wymieniać doświadczeniami jako członek Klubu Sigma Akademii Przedsiębiorczości, pracować nad inicjatywami z ramienia Strażników Franczyzocentryczności, prowadzić sklep i dźwigać kettlebell. Sednem tego wszystkiego jest mąż i dzieci, którzy mnie wspierają i są moją siłą napędową. To daje mi spokój i poczucie, że niczego nie przegapiam.
M.L.: Mam pięcioletnią córeczkę, więc muszę mieć czas na życie rodzinne. Najważniejsza jest dobra organizacja, właściwe rozplanowanie zadań w kalendarzu. Cenię sobie elastyczność, jaką daje mi prowadzenie sklepu, mogę tak dopasować grafik w pracy, aby udało mi się pogodzić codzienne obowiązki ze spotkaniami harcerskimi czy zajmowaniem się domem.
Co łączy przedsiębiorczość z realizowaniem Waszych dodatkowych zajęć?
J.B.: Prowadzenie sklepu i wykonywanie zawodu medyka łączy szereg kompetencji oraz podejście do rozwiązywania problemów, mimo że cele obu profesji mogą wydawać się różne. Medyk coraz częściej funkcjonuje jako przedsiębiorca, czy to prowadząc gabinet, czy podejmując się franczyzy. Musi być kreatywny, szukać nowych metod terapeutycznych oraz dostosowywać się do zmieniających się warunków. Jego praca wymaga optymalizacji czasu, zarządzania personelem oraz sprzętem, co przekłada się na efektywność prowadzonej działalności leczniczej. W biznesie i w medycynie kluczowe są umiejętności komunikacyjne, empatia i budowanie zaufania. Oba obszary wiążą się z dużą odpowiedzialnością za podejmowane działania oraz koniecznością przestrzegania wysokich standardów.
A.S.: Sport i przedsiębiorczość mają wiele wspólnego. W sporcie uczysz się dyscypliny, cierpliwości i tego, żeby nie odpuszczać, nawet kiedy ci się nie chce. To samo przydaje się w prowadzeniu biznesu. Trening porządkuje głowę, a biznes daje przestrzeń, żeby tę siłę wykorzystać. Jedno napędza drugie i dzięki temu łatwiej ogarniać codzienność.
M.L.: Kiedy byłam partnerem ds. szkoleń, przydała mi się wiedza, którą zdobyłam w harcerstwie, m.in. jak rozmawiać z młodzieżą – to, czego dowiedziałam się na kursach, wykorzystałam w pracy szkoleniowca. A kiedy ukończyłam Akademię
Trenerską Żabki, to nauczyłam się, jak postępować z ludźmi dorosłymi, co przydaje mi się w nowej roli komendanta szczepu.
Udało mi się też zdobyć w Żabce grant dla harcerzy w ramach programu „Dobre Życie”, dzięki któremu odrestaurowaliśmy
ogród przy Domu Harcerza w Rudzie Śląskiej, który służy nam do organizowania ognisk oraz zabaw i gier terenowych. Dzięki Żabce mamy więc miejsce, w którym możemy wspólnie spędzać czas.
Jak chciałybyście zostać zapamiętane lub postrzegane przez innych?
J.B.: Jako osoba łącząca etykę medyczną z innowacyjnym podejściem do pacjenta i klienta, ale też jako liderka, która nie tylko skutecznie leczy, ale zmienia medycynę, poprawiając jakość i dostępność usług dla pacjentów. Jako medyk, który słucha i rozumie oraz przedsiębiorczyni, która tworzy rozwiązania, stawiające dobro klienta ponad zysk. Jako osoba, która podnosi kwalifikacje, opiera działalność na nauce i praktyce, a relacje buduje w oparciu o zaufanie, uczciwość i transparentność. Chciałabym, aby wspominano mnie jako osobę, która leczy z pasją, a zarządza z odpowiedzialnością.
A.S.: Jako kobieta, która pokazała, że można skutecznie łączyć różne życiowe role, nie rezygnując z siebie ani ze swoich wartości. Jako ktoś, kto odważnie podąża własną drogą, nawet jeśli jest ona wymagająca, i kto potrafi czerpać satysfakcję
zarówno z rozwoju zawodowego, jak i prywatnych pasji.
M.L.: Chciałabym, aby ludzie mówili, że na mnie zawsze można polegać zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym.